31 272 + 20 = 31 292 Zmieniłem siodełko w szosie – kupiłem jakieś Selle Royal w Kauflandzie za 25 ziko – niby napisane że to do MTB ale nikt tego nie sprawdza. Całkiem spoko, trzeba sprawdzić na dłuższej trasie.
III Mistrzostwa Szczytna w biegu 12-godzinnym. Wpadłem na chwilę - zrobiłem 3 kółka wokół jeziora. Pogoda średnia - deszcz na zmianę ze słońcem i dość mocny wiatr. Ciekawa impreza.
Czwartkowe wybieganie – mżawka i wyjątkowo ciepła noc. Sobota – City Trail #olsztyn – ostatni bieg tej edycji. Wyszedł mój najlepszy rezultat w tej edycji. Byłem w 80-tce mężczyzn w klasyfikacji generalnej cyklu po 6 biegach. Zawsze to pierwsza setka
I wojna światowa była swego czasu znana głównie jako „Wielka Wojna”. Miał to być konflikt ostateczny, symboliczny koniec wszelkich wojen. Historia pokazała, jak bardzo dalekie było to wyobrażenie od rzeczywistości...
Polecam kanał Mazurskie Tajemnice na youtube i odcinki o bitwie pod Tannenbergiem - można się ździwić ile ludzi straciło życie na mazurach podczas Wielkiej Wojny.
Bieg Tropem Wilczym. 6,6 km asfaltem bez górek. Całą drogę biegł za mną typ i słyszałem jego oddech. Na 200 m przed meta podkręciłem tempo i go odstawiłem. 6,6 km delikatnie poniżej 30 min. Całkiem spoko jak na początek sezonu.
7 555 + 100 = 7 655 Z soboty. Wyszedłem z zamiarem krótkiej szybkiej przejażdżki. Spotkałem kumpla i w trakcie rozmowy na horyzoncie pojawiła się grupa „kolarzy”. Chwila zastanowienia i dołączam do nich. Oczywiście jadą w zupełnie innym kierunki niż mój plan. Pierwsze wyjście na rower w tym roku i wyszło #100 km. Wylądowałem w #olsztyn. Towarzysze rozjechali się do swoich domów a ja miałem jeszcze 40
Wracam na asfalt – przednie koło spoko a tył wpada w poślizg
@Twierdziel: zwykle lepiej wytracić trochę prędkości na poboczu i wracać na asfalt jak już się nieco ochłonie. I to dotyczy nie tylko roweru, ale wszelkich pojazdów łącznie z samochodami. Łokieć nie szklanka, zagoi się. Grunt że rower cały ;)
City Trail #olsztyn - lodowisko. Zwykłe kalenji z decathlonu ledwo dały radę. Na 2 km typ obok zaliczył glebę na zbiegu - aż echo poszło :-) 3 km glebę zaliczam ja. Szczęście że było błoto i nic mi się nie stało. Bieg na 3/4 mocy bo fragmentami człapałem jak kaczka - takie lodowisko.
Wszędzie mokro. Wybór padł na bieg po mało uczęszczanej drodze wojewódzkiej. Mimo to trafił się debil w golfie 4 WPR co minął mnie na milimetry chociaż nic z przeciwka nie jechało. 10 km po DW i 12 samochodów w tym ten jełop. Musiał udowdnić kto jest Panem. Nie rozumiem takich ludzi.
Osiem stopni na minusie. Zero wiatru. Początek trasy po lądzie, potem dwa km po zamarzniętym jeziorze. Idealnie płaska tafla lodu pokryta cienką warstwą śniegu. Trzeba uważać żeby głupiego ryja nie rozwalić. Świetna noc na bieganie.
Niedzielne dłuższe wybieganie. Pofałdowany teren. Na zbiegu stanąłem na szyszkę - mało brakowało a skręciłbym kostkę. Sporo lodu. Średnie tempo 5:35 - słabo.
Bieganie po stadionie. Pół okrążenia w śmiegu. Zero ludzkich śladów. Jak wchodziłem przez bramkę zaatakował mnie jakiś pies. 2 okrążenia kibicował mi szczekając na trybunach. Gardło znów pobolewa po bieganiu. Nogi ciężkie. Nie mogę złapać rytmu.
City Trail #olsztyn 4/6. Chlapa, ślisko, brak kondycji. Jakoś poszło ale nie było lekko. But się nie rozwiązał. Słaby czas. Najgorzej w tej edycji. Trzeba zacząć regularne treningi.
@Twierdziel: Poza wiązaniem podwójnym, bardzo dobry jest też myk polegający na włożeniu końcówek sznurowadeł pod zawiązane. To działa nawet na ultrarozwiązującesię sznurówki Nike Pegasusów - w każdej pogodzie ( ͡°͜ʖ͡°)
Zmieniłem siodełko w szosie – kupiłem jakieś Selle Royal w Kauflandzie za 25 ziko – niby napisane że to do MTB ale nikt tego nie sprawdza. Całkiem spoko, trzeba sprawdzić na dłuższej trasie.
#rowerowyrownik