Na wczorajszej gali walkę miał Chuzhigaev (chyba Rosjanin, przedstawiany w KSW jako Turek od momentu rozpoczęcia wojny), który chyba na debiutanckiej walce w tej federacji, pokonał od dłuższego czasu "panującego" Narkuna, tym samym z miejsca zapadając w pamięci widowni. Narkun wtedy strasznie się skompromitował, tzn. w przerwie przed ostatnią rundą, ktoś w jego teamie był przekonany o jego pewnej wygranej w rundach i zasugerował niepodejmowanie ryzyka poprzez ataki, tylko bronienie obecnego wyniku

TryWalkingInMyShoes











