#anonimowemirkowyznania Jakoś chwilkę przed świętami byłem na krótkim 2 dniowym wyjeździe służbowym nad naszym polskim morzem, była tam również dziewczyna z innego działu, razem ze swoimi współpracownikami. Znamy się, ale raczej tak słabo, bo rzadko robimy w pracy coś wspólnie. Na wyjeździe był oczywiście wieczorek "integracyjny" i jakoś tak się złożyło, że po obejściu wszystkich kumpli trafiłem w końcu na miejsce gdzie siedziała ona. I tak sobie gadaliśmy z ponad godzinkę - w końcu trochę bardziej się poznaliśmy. Mam wrażenie, że rozmawiało się nam całkiem dobrze. I cholera od tego czasu coraz częściej siedzi mi ona w głowie - a to szukam jej gdzieś wzrokiem, czy szukam okazji, żeby pogadać, co niestety zdarza się akurat dość rzadko, bo koleżanka nie jest z tych co siedzi i plotkuje w pracy, a solidnie zapieprza. Ok a teraz przejdę do sedna - po pierwsze nie mam doświadczenia w podrywaniu koleżanek z pracy - dlatego zastanwiam się jak powinienem do tego podejść, tak aby w razie gdyby jednak nie było zainteresowania, nie spowodować "kwasu"? Po drugie - jak wspomniałem mało jest okazji, aby faktycznie coś pogadać. Po trzecie, jestem jakieś 2,5 miesiąca po zakończeniu trwającego ponad 2,5 roku związku, gdzie byla zachowywała się trochę jak jakaś borderka, co mam wrażenie trochę się na mnie odcisneło. I tak czuję że dobrze by było jakbym mimo wszystko odpoczął sobie trochę od tego typu spraw, z drugiej jednak strony przecież ona na mnie czekać nie będzie, bo i niby dlaczego, więc może szkoda marnować okazji?
Kurła ale mi się przypomniały czasy wczesnej gimby jak się wracało ze SQL i odpalało kompa i cyk jedna karta mistrzowie druga komixxy trzecia Kwejk czwarta nasza klasa piata Wyspagier albo coś podobnego EHHHHHHHHHHH
Idź do #pracbaza z nastawieniem nie chce mi sie Na miejscu widzisz ze poprzednik z----l rysunek Dostan młodego z 3 roku Wyślij go do magazynu po wkręty 3969 Mlody przynosi 3693 Wsypuje w podajnik 1000szt
Dzień dobry, Dziś wziąłem home office i nie mam dostępu do zbyt szerokiej gamy części złącznych. Przedstawiam Wam więc śrubeczkę, którą osobiście darzę wyjątkową sympatią: Śrubka o normie DIN 965 (ISO 7046) w rozmiarze 7/8" zwana też - przez fanów #skateboarding - montażówką.
Jakoś chwilkę przed świętami byłem na krótkim 2 dniowym wyjeździe służbowym nad naszym polskim morzem, była tam również dziewczyna z innego działu, razem ze swoimi współpracownikami. Znamy się, ale raczej tak słabo, bo rzadko robimy w pracy coś wspólnie. Na wyjeździe był oczywiście wieczorek "integracyjny" i jakoś tak się złożyło, że po obejściu wszystkich kumpli trafiłem w końcu na miejsce gdzie siedziała ona. I tak sobie gadaliśmy z ponad godzinkę - w końcu trochę bardziej się poznaliśmy. Mam wrażenie, że rozmawiało się nam całkiem dobrze.
I cholera od tego czasu coraz częściej siedzi mi ona w głowie - a to szukam jej gdzieś wzrokiem, czy szukam okazji, żeby pogadać, co niestety zdarza się akurat dość rzadko, bo koleżanka nie jest z tych co siedzi i plotkuje w pracy, a solidnie zapieprza.
Ok a teraz przejdę do sedna - po pierwsze nie mam doświadczenia w podrywaniu koleżanek z pracy - dlatego zastanwiam się jak powinienem do tego podejść, tak aby w razie gdyby jednak nie było zainteresowania, nie spowodować "kwasu"? Po drugie - jak wspomniałem mało jest okazji, aby faktycznie coś pogadać. Po trzecie, jestem jakieś 2,5 miesiąca po zakończeniu trwającego ponad 2,5 roku związku, gdzie byla zachowywała się trochę jak jakaś borderka, co mam wrażenie trochę się na mnie odcisneło. I tak czuję że dobrze by było jakbym mimo wszystko odpoczął sobie trochę od tego typu spraw, z drugiej jednak strony przecież ona na mnie czekać nie będzie, bo i niby dlaczego, więc może szkoda marnować okazji?
#zwiazki #rozowepaski