ten wschodni akcent mnie tak podnieca połączony z łamaną polszczyzną.
To ja mam zupełnie odwrotnie - u mnie to powoduje nawet opadnięcie knagi. Kiedyś byłem u takiej wschodniej divy i juz od wejścia mi ten akcent przeszkadzał, ale jak mi powiedziała "wkLadaj" (jeszcze to "l" zamiast "ł" było bardzo wyraźnie słyszalne, jakby specjalnie zaznaczyła) to autentycznie mi się na chwilę odechciało. Dlatego ja do wschodnich div się nie zapuszczam.
@tomwick55: już w starożytności ojcowie prowadzili synów na pierwszy raz do divy, dobry pomysł - niech tate ci postawi diving na pierwszy raz.
Nawet do niej się boję pójść. Nie mam obycia.
Nie ma się czego bać, divy są dla nas, nie my dla nich. Kwestia wybrania dobrej divy z dobrymi opiniami (garsoniera to protip), żeby nie trafić na jakąś wredna harpie na pierwszy raz bo się sparzysz i możesz
@kptDoopa: nie rozumiem trochę tego szkalowania aut z usa. Można faktycznie ściągnąć wrak zupełny, ale często też auto będzie raczej niegroźnie uszkodzone tak, że producent normalnie przewiduje procedurę naprawy i wychodzisz wtedy dużo lepiej w porównaniu do tych polskich chorych cen - bo nie oszukujmy się, ale ceny samochodów i nowych i używanych w bolzdze to jakieś nieporozumienie. Albo handlarzyna chce przerobić miliony albo jakiś janusz co un przecież włożył
@Venice27: ziobro zdziwienia - i w zakresie twojego zakochania w wyobrażeniu o tej divie (tak, wyobrażeniu - bo pomimo, że może ci trochę o sobie odpowiedziała i nawet spedzaliscie jakoś czas oprócz keksu to nadal byłeś klientem, a coś mi mówi, że nie masz pojęcia jaka rzeczywiście jest na co dzień) bo wielu takich było przed tobą i będzie po tobie, a tak samo zero zaskoku, że divy mają też
#divyzwykopem