Słowem wstępu: jestem osobą wierzącą, mam 19 lat, do spowiedzi nie chodzę bo nie żałuję swojego grzechu Mój tata każe mi iść do spowiedzi i nie przemawia do niego mój argument, że to idywidualna sprawa każdego i nie może mi kazać iść bo do spowiedzi trzeba się przygotować. Ogólnie to powiedział, że jak nie pójdę to nie będę mogła brać auta (a go potrzebuję bo chłopak 40km ode mnie i czasami też
Jego dom, jego zasady. Btw, nie czaję akcji "jestem wierząca, do spowiedzi nie chodzę". Piszesz to jako katoliczka? Podpowiem Ci tylko, że okres wielkanocny kończy się dopiero w niedzielę Miłosierdzia Bożego ( ͡~ ͜ʖ͡°)
"Może nie najważniejsze jest chcieć iść z kimś do łóżka, ale chcieć wstać następnego dnia rano i zrobić sobie nawzajem zieloną herbatę. " Janusz Leon Wiśniewski – Samotność w Sieci @Paula_pi
No to państwo Kaczyńskiego legnie w gruzach hehe... ''Pracownicy pomocy społecznej, którzy odpowiadają m.in. za wypłaty świadczeń 500 plus i 300 plus (Dobry start) mają dość i mówią wprost – będziemy strajkować.''
Człowiek ze zdjęcia to Patryk M. 19 letni mieszkaniec Szczecina. Ten chłopak rozciął udo psu koleżanki, po czym zaszył je.. sznurówką. Oko psa wyszło z orbity, co świadczy o tym, że był okrutnie duszony. Pomóżmy nagłośnić sprawę. Ten zwyrodnialec już raz wyszedł na wolność.
Dobrze, że zwyrola złapali. Jednak jak czytam teksty: "(...) będzie sądzony za morderstwo kota Stefana, morderstwo psa Juniora (...)" to mi się nóż w szufladzie otwiera.
Prokuratura Regionalna w Gdańsku wniosła apelację od wyroku wydanego przez Sąd Okręgowy w Koszalinie w sprawie znęcania się nad dwoma chłopcami i usiłowania zabójstwa jednego z nich przez matkę i jej konkubenta w Drawsku Pomorskim.
W takich przypadkach, nadzwyczaj często pojawia się magiczne słowo "konkubent". Coraz częściej podejrzewam, że słowo to błędnie wywodzi się z łacińskiego "concubinus" (pan młody). Gdzieś tam po drodze, musiał ktoś jakieś literki poprzestawiać w pierwotnym wyrażeniu "chory p---b".
Mój tata każe mi iść do spowiedzi i nie przemawia do niego mój argument, że to idywidualna sprawa każdego i nie może mi kazać iść bo do spowiedzi trzeba się przygotować. Ogólnie to powiedział, że jak nie pójdę to nie będę mogła brać auta (a go potrzebuję bo chłopak 40km ode mnie i czasami też