Dobrze mówi. Czarna lista ma limit, nie da się do niej wrzucić wszystkich. A że na nocnej utarł się głupi hehe zwyczaj, że ameby nie tagują to później rano trzrba brodzić w tym gównie bo sam portal ci tego nie wyfiltruje.
@riley24: od nadmiaru imion i używanych na przemian dziewczyna- ciężko się połapać kto jest kto. Tym bardziej, że z domu chyba każda siostra uciekła i kilka było w ciąży, więc trudno jest złapać jakąś kotwicę.
Co można robić z rana na wykopie? Bo chyba nie przeglądać ten nieśmieszny szajs z nocnej, który od jakiegoś czasu jest jeszcze gorszy niż zazwyczaj (o ile to było w ogóle możliwe)? #dziendobry
Podsumujmy dlaczego Paweł Ptak to Klocuch i nie jest to żaden troll.
-Wszystko zaczyna się od momentu kiedy Klocuch opublikował film Mafia4 gdzie przez chwile można było zobaczyć miniaturki zdjęć profilowych jego znajomych lubiący fanpage TVGRYpl. Gdy Klocuch zauważył swój błąd natychmiast usunął film.
-Wszystkie osoby widoczne na screenie zostały wystalkowane i łączył je ważny fakt - należały do jednej klasy licealnej. Daje to duże prawdopodobieństwo, że Klocuch sam do niej
-Paweł Ptak po zorientowaniu się, że został wystalkowany usuwa wszystkie dane ze swojego facebookwego profilu (wraz ze znajomymi).
@Clefairy: Pomijając problem czy to faktycznie on czy nie, ten argument jest chybiony. xD Gdybym nagle zobaczył swoją twarz na 99999 portalach, filmikach na YT to niezależnie od tego czy byłbym klocuchem czy nie usuwałbym wszystkie informacje o sobie z samej potrzeby zachowania prywatności.
siedze w akcji demaskatorskiej od początku więc podsumowując Ptak nie jest losowym randomowym typem z fejsbuka. Jest to uczeń tej samej klasy, co wszystkie 5 osób widoczne w znajomych w usuniętej recenzji na kanale Klocucha. Śmiało można założyć że Klocuch również do niej chodził. Spośród wszystkich uczniów ten klasy został wytypowany akurat Ptak, bo łączy go z Klocuchem najwięcej ze wszystkich, między innymi:
do 2013 Klocuch jest gruby, a potem chudnie (widać to po dłoniach)
@riley24: facet siedział w izolatce, a listy nadal przychodziły i były nadawane w zupełnie innym miejscu niż z więzienia, a policja nadal twierdziła, że to on?
Kisnę z komentarzy "robię kawę i czytam...". Serio, przeczytanie kilku akapitów zajmuje tyle czasu, że trzeba z tego rytuał robić i koniecznie się tym chwalić? Każdy normalny przeczyta tę historię pomiędzy innymi zajęciami, bez ceremoniału...
źródło: comment_yYByuEWzoowCAn8gAp0jkkJjZ0fkYshw.jpg
Pobierzźródło: comment_veZolQKPJlF2608MfxgjgPISe9Xh1jjn.jpg
Pobierz