Prawdziwy przegryw to jest jak chcesz udawać normalnego ale zawsze jesteś we wszystkim najgorszy albo nawet jak ściemniasz że masz/miałeś dziewczynę to każdy robi wielkie oczy i ci nie wierzy. A nie jakieś 180 wzrostu morda czy inne, przegryw to przegryw #przegryw #s----------e
albo jak nigdy nie udawałeś, a wiedziałeś, że będą negatywne konsekwencje, i tak wszyscy widzą jaki jesteś, a ponadto brzydzisz się kłamstem, choć kilka przez całe życie się powiedziało, aby ktoś się ode mnie o---------ł / nie było beki / konfliktu. Oczywiście nie polecam mówić prawie zawsze prawdy, kłamać ile można, gdy uznasz, że przyniesie korzyść. Przegrywem jeszcze się jest, gdy mówisz prawdę, a nikt ci nie wierzy, bo zrobiłeś coś, co
@DisabledOwl: zdecydowanie 1, byłem w sytuacji 'kompromitacji sfela' - nie polecam nikomu. Życiowo straciłem można by rzec na każdej płaszczyźnie, bycie dziwadłem i p---------ć wystarczyła
@janusz_p0lak: a co jeśli by były z 'wspaniałych' domów, gdzie by nie było prawie problemów, a mieliby życie na wysokim poziomie? Póki ludzie sami czegoś nie o----------ą (uważam, że takim się 'należy') to zawsze zło i wstyd
Pamiętam, że w przedszkolu inne dzieci dokuczały mi i nie chciały się że mną bawić. Często wtedy płakałem i wołałem mamę. Już wtedy zaczynałem być społeczny i nie lubiłem chodzić do przedszkola, przebywać wśród rówieśników #przegryw #autyzm
od pierwszego do ostatniego dnia chujnia była, choć ja dopiero od zerówki (6 rok życia) zacząłem chodzić. Gardzę obowiązkowym umieszczaniem dzieci w szkołach, samo zło praktycznie, każdy dzień w stresie i z przykrościami w tym gównie
Urodzenie się z autyzmem skazało mnie praktycznie na społeczną izolację. Nie umiałem z nikim nawiązać relacji, a wszelkie próby wywoływały we mnie negatywne uczucia. Odrzucałem ludzi samym sposobem bycia . Z wiekiem się to tylko coraz bardziej pogłębiało. Nie mogło się skończyć to inaczej niż kompletnym odizolowaniem się od rówieśników i pogodzeniem się z samotnością i trwa to do tej pory #przegryw #autyzm
@jeszczebedenormalny: nie jakieś wymyślne, ale nabardziej życiowy mem dla mnie jaki widziałem, może jeszcze ten, że nauczycielka ma problem jak chcesz iść do toalety na lekcji, ale wieloletnie gnębienie ma w dupie
spanie, ale odliczając, to słuchanie muzyki. Tak naprawdę mógłbym rzec, że nic mi nie sprawia przyjemności, a są to jedynie zapychacze głowy, ale wymieniłem, żeby coś było
Przyszedłem tu by popsuć Wam humor na niedzielę. Znam typa, który odziedziczył po dziadkach 3 mieszkania w wojewódzkim. Zapewniają mu one dochód wyższy niż niejednego korpoludka i neet boży od kilku lat. Cały dzień gierki, anime i seriale. #neet
#przegryw #s----------e