@vostok: da się. Można podciągać się na drążku tylko unosząc ciało do góry i zeskakując w dół i ponownie unosząc się itd. Analogicznie, można wchodzić na podwyższenie, złapać za Drążek w pozycji końcowej i tylko opuszczać się na drążku, a następnie wejść na podwyższenie itd., wykonując tylko fazę ekscentryczną. Nie w każdym ćwiczeniu jest to możliwe, ale ogranicza nas tylko wyobraźnia do wymyślania ćwiczeń zastępczych.
@SirPawi: więcej energii zmarnuje się na wydziwianie, niż ćwiczenia. Drążek, to jedno z niewielu ćwiczeń gdzie można się tak bawić. Żeby nie wydziwiać, to sens widzę tylko w szybkiej fazie koncentrycznej i wydłużonej ekscentrycznej. BTW Google translate całkiem nieźle tłumaczy, chociaż przydałoby się poprawić nieco styl, bo niektóre frazy dziwnie brzmią ;)
@SirPawi: Byle jakie, to placebo ( ͡°͜ʖ͡°) A tak serio chodzi o to, żeby coś po prostu naciskało na staw + troche grzało. Ja siadam tak samo w czerwonych monsterach rozmiar M rozepchanych przez wiele nóg jak i w markowych A7 rozmiar S, która są prawie jak nowe.
Możesz wziąć np. Rehband, tanie i spełnią swoją funkcję.
@SirPawi: Z tych dwóch wariacji wybrałbym mikrocykl 6 dniowy. Chociaż nie wiem czy takie treningi typu: "na dwóch pierwszych się zajeżdżam, przerwa, a na dwóch kolejnych robię deload" są dobrym planem. Powinniśmy przede wszystkim skupić się na tym na czym nam głównie zależy (czy na sile czy hipertrofii) i wykonywać pod to plan (nie zajeżdżając się przy tym robiąc jakieś serie 1RM, czy stosując za krótkie przerwy). A deload robić
Jeżeli myślisz, a nie robisz to będziesz do końca dnia przeżywał, że nie zagadałeś i nie powiedziałeś na co miałeś ochotę. Powtórz setki razy i już masz problem emocjonalny.
@pablito: Cześć, zawodowo zajmuję się pomaganiem ludziom zmagać się ze sobą i swoim ciałem. Sam też musiałem zrzucić trochę kilogramów. Jak zabranie Ci motywacji/pomysłu to napisz do mnie.
BTW Google translate całkiem nieźle tłumaczy, chociaż przydałoby się poprawić nieco styl, bo niektóre frazy dziwnie brzmią ;)