@nvmm: oczywiście, dopiero gdzieś w 1996 czy 97 roku pierwszy raz u kuzyna na modemie siedziałem, co prawda od początku lat dziewięćdziesiąt teoretycznie internet był już w Polsce chyba w 1991 roku w teleranku o czymś takim mówili albo w pięć dziesięć piętnaście, ale to było wtedy science fiction. Ale ogólnie mówiąc pokolenie które nie pamięta internetu to za dużo powiedziane, internet jest dużo starszy niż się ludziom wydaje, może
@nvmm: Mam podobnie, pomimo że nie należę wiekowo do wykopowych emerytów to doskonale pamiętam życie przed erą rozwoju elektroniki użytkowej.
Podchody, granie w piłkę na asfalcie, rzucanie nożem w piach ala wojna i zabieranie terenu, tworzenie tras i pstrykanie w kapsle, obozy harcerskie i wyjazdy pod namiot ze znajomymi, granie w karty (w tzw.... uja, tysiąca, makao czy z rodzicami, braćmi w Piotrusia), gry planszowe ala chińczyk, warcaby.
JA PIE'''LE JAK MNIE WKU'''AJĄ TAKIE CIOTY, NO KU'WA. Idziesz sobie do kaufika, biedronki czy innej stonki po bułki. ALE NIE. On już tam jest. Janusz poklepywacz, masażysta pie'''lony. Bierze taką bułkę i maca jak pośladki d--y Maryni. Masuje i miętosi. O tym że należy ubrać foliowe rękawiczki do tego przedsięwzięcia, słyszał ukradkiem w Normandii w 44'. A weź mu zwróć uwagę. -Proszę Pana tak nie... -Ale tu samoobsługa hehe. Hehe. Nic to nie da. To jego koncert. Wali w te buły jak na jeb''ej perkusji. Mistrz instrumentów pszennych macanych. BUM BUM BUM BUM!
Korwin: "Jak zniesiemy podatki dochodowe to bezrobocie zniknie" Na to Ryfiński ripostuje: "Akurat to nic nie da bo bezrobotni nie płacą podatków dochodowych"
Cieszę się niezmiernie, że Szpilka przegrał! Tak się ciesze, że nie potrafię tego wyrazić. Wiecie dlaczego? Bo zbytnio go gloryfikowali, a sam zainteresowany był zbyt pewny siebie. Brakuje mu pokory, koniec kropka. Ta przegrana mam nadzieję wyjdzie mu na dobre - z tego się ciesze. W końcu znalazł się ktoś kto go przytemperował i uświadomił, że nie jest niepokonany, nie jest "man of steel".
Zastanawialiście się kiedyś jakie szczęśliwe i beztroskie jest życie idiotów?
Ostatnio wpadł znajomy na domówkę i podzielił się jego nowym biznesplanem, w opowieści brzmiało to mniej więcej tak:
- no prosta sprawa, bierzesz kredyt na 20 tysięcy, wpłacasz na lokatę, z procentów z lokaty spłacasz raty kredytu i po X latach i w ogólnym podsumowaniu masz kwotę kredytu dla siebie
@Godlike_Atheist: Może mówił o kredycie studenckim? Dostajesz 600 zl miesięcznie przez np. 5 lat studiów i masz 30 tys. Oprocentowanie to połowa stopy redyskonta weksli czyli ~2% i mniej , na rozpoczęcie spłaty masz 2 lata od zakończenia studiów. Przez ten czas trzymasz na lokacie, funduszu lub obracasz w inny sposób. I raczej całości nie spłacisz z procentów ale odsetki napewno. I jest już niezła sumka na rozkręcanie jakiejś działalności
Kto wyjaśni mi zwrot "nie grzeszyć wiedzą". No wiecie: "On wiedzą nie grzeszył". Czyli: on nie był mądry. Tylko, że jaki to ma sens, jakie to ma znaczenie? Czyli ktoś to używa swojej wiedzy to nią "grzeszy"? Grzeszy, tak? A niby dlaczego?
@Bunch: bo tak. A tak serio to wydaje mi się, ze pierwotnym związkiem frazeologicznym było nie grzeszyć urodą. Wtedy to jeszcze nabiera jakiegoś sensu, że uroda tej osoby nie wzbudza u innych pożądania i brudnych myśli, czyli nie prowadzi ku grzechowi. Może więc ludzie później dodawali do tego powiedzenia kolejne rzeczy mądrość rozum itd.
Czy jest jakiś rozsądny powód dla którego wszyscy chodzą za ciężarnymi kobietami i mówią "ooo gratuluje" - tak jakby to było jakąś wielką sztuką zajść w ciążę?
#oswiadczenie #gorzkiezale #feels
Podchody, granie w piłkę na asfalcie, rzucanie nożem w piach ala wojna i zabieranie terenu, tworzenie tras i pstrykanie w kapsle, obozy harcerskie i wyjazdy pod namiot ze znajomymi, granie w karty (w tzw.... uja, tysiąca, makao czy z rodzicami, braćmi w Piotrusia), gry planszowe ala chińczyk, warcaby.
Piękne czasy