Za gówniaka miałam dość kreatywne podejście do zabawy. Średnio przepadałam za lalkami, za to kochałam całym sercem zestaw małego naukowca, badałam wszystko pod mikroskopem (ej, anon, tnij palec, zbadamy krew), usiłowałam robić operacje pluszakom, preparowałam szczątki kosmitów, by wciskać sąsiadce, że mam w szafie całe truchło przybysza z innej galaktyki. XD Wśród tych i wielu innych przykładów twórczości, moim największym osiągnięciem była mumia ryby. Nie jakieś ususzone owady w klaserze, tylko prawilna,
@Seiki: mi matka wyrzuciła czaszkę kota(chyba kota, albo jakiegoś dużego gryzonia) którą kiedyś znalazłem na łące xP Wyparzyłem ją we wrzątku i krecie do rur ,wsadziłem do słoika, zalałem wodą, dodałem trochę żółtej akwareli żeby nadać wodzie fajny mętny odcień. Nalepiłem plaster i napisałem jakieś bzdury typu "pacjent nr 93384..." i rekwizyt niczym z laboratorium szalonego naukowca gotowy:D Niestety mamie się nie spodobał:/
@GraveDigger: Piątka cumplu! @Navari: Nie wiem co to jest, w każdym razie jeśli nie spędzam z kimś naprawdę dużo czasu, to nie potrafię go rozpoznać poza miejscem kojarzącym się z tą osobą. Np. sąsiada w innej części miasta albo właśnie znajomego z uczelni poza uczelnią. Po kilku latach od skończenia liceum nie poznaję znajomych z klasy. xD
Hitlerowcy świętujący przesilenie nocy na Wawelu w grudniu 1939 roku. Uroczystości organizowane w nawiązaniu do starogermańskiego święta Jul, symbolizowały odradzanie się Słońca i zwycięstwo witalnych pierwiastków. Ideologia hitlerowska chętnie odwoływała się do starożytnych wierzeń i praktyk, a pogańskie święta weszły do nazistowskiego kalendarza. Wielkie ogniska i ceremonie odbywały się w 1939 roku na Wawelu oraz Kopcu Kościuszki, w latach późniejszych nie były kultywowane.
#gry #nostalgia #robinhood
źródło: comment_BX8oZYJ9uUTRictJJ2vO3HZqXrlUvIGZ.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez moderatora