Wychodzę ostatnio z Żabki. Za drzwiami chcę skręcić w prawo i wrócić do domu, gdy słyszę za sobą:
– “Poratujcie złotóweczką, synu. Mam chorą córkę. Każda pomoc się przyda”.
Odwracam się i mierzę menela wzrokiem. Wygląd od razu zdradza, z kim mam do czynienia: zapach spirytusu i czerwony (jak u jakiegoś renifera) nos nie zostawiają wątpliwości, że jeśli ktoś tu potrzebuje pomocy, to na pewno nie jego córka.
Jakich znacie ludzi, którzy mają nazwę miejscowości zawartą w swoim przydomku? - Geralt z Rivii - Jurand ze Spychowa - Jarosław Przybył z Kluczborka #mecz
@Sierzant_Stuleja: Nie noszę wprawdzie, ale kiedyś myślałem o zakupie i podpowiem ci, że są takie Uber-krótkie skarpety do wszelkich niskich butów i nie widać ich w mokasynach.
@avirant: OPie, pełna zgoda. Ja zarządzam małym klubem piłkarskim, a i tak wszystko co jest na boisku opisuję jako „[nazwa klubu] zrobiła”, skoro nie występuję na boisku xD Kompletnie nie rozumiem jak ktoś pisze o jakimś Manchesterze, że „byliśmy słabi w środku pola”. No k---a, Rodri czy inny Casemiro siedzi z nami na tagu mecz i pisze po polsku XDD
@Busios: @aspartamowy Wy naprawdę nie oglądacie meczow? Pierwszy raz słyszę takie zdanie o tym chłopaku, każdy raczej się domagał żeby więcej grał. Podobnie jak W. Urbański
Koniec mirkowania, dla wszystkich.