Dzisiaj wlatują dwa porównania!
Zacznę od tego damskiego smroda jakim jest Gucci Rush ze swoim kiczowatym flakonem.
Oryginał to smród, ja nie wiem jakie tam można nuty wyłapać, ale dla mnie jest to najgorszy zapach jaki wąchałem. Jego “alternatywa” od FM jest BAAAARDZO PODOBNA. To jest prawie ten sam zapach. Spokojnie mogę powiedzieć, że jest 90% podobieństwa, a nawet i więcej. Otwiera się tak samo, śmierdzi tak samo. Oryginał ma potężne parametry i
Zacznę od tego damskiego smroda jakim jest Gucci Rush ze swoim kiczowatym flakonem.
Oryginał to smród, ja nie wiem jakie tam można nuty wyłapać, ale dla mnie jest to najgorszy zapach jaki wąchałem. Jego “alternatywa” od FM jest BAAAARDZO PODOBNA. To jest prawie ten sam zapach. Spokojnie mogę powiedzieć, że jest 90% podobieństwa, a nawet i więcej. Otwiera się tak samo, śmierdzi tak samo. Oryginał ma potężne parametry i









Tom Ford Noir Extreme - oryginał to dostojny słodziak. Nie jest to żaden ulep w mojej opinii. Czy FM jest mu w stanie dorównać? No kurde nie xD FM otwiera się hmmm nawet nie wiem czym. Po prostu śmierdzi chemią. Jak to pierwsze uderzenie minie pojawia się słodycz. Niestety jest to słodycz