Kolejne okrążenie wokół celu. Będzie musiało wystarczyć. Czuł jak każdy oddech, który brał, każdy ruch, który robił, każdą więź, którą przerwał i każdy krok, który zrobił był teraz obserwowany. Wprowadziło to niepokój do codzienności Rosomaka. Kiełtas. Mieli wiele wspólnego, wbrew pozorom. Wiedział, że przez podobny charakter będzie celem. Ale to nie może go powstrzymać. Żaden jeden dzień, żadne słowo, żadna gra nie będą więcej obserwowane, bo nie zostanie na noc. Wychodzi.
Smutna Żaba potrafił wytropić płynącą rybę. Dlatego wytropienie Wilczarza i Kiełtasa nie było dla niego problemem. Zachowywał bezpieczny dystans, by Kiełtas go nie wyczuł. Dokąd zmierzali? Tego Smutna Żaba nie wiedział. Od czasu do czasu udawał dźwięki żaby, choć wychodziło mu to różnie. Liczył jednak na to, że żaden z jego celów nie zorientuje się, że ta autystyczna żaba, to Smutna Żaba.
Tylko nie dziobak! Nieeee!!! - na wieść o tragedii dziobaka Smutna Żaba wybuchł płaczem - To na pewno przez to, że daliście mu płatki przed wlaniem mleka! _
Lekko ranny, aczkolwiek pełen dumy Smutna Żaba zaczął zastanawiać się nad następnym dniem. Miał w głowie pewien plan, od którego zależało to, czy Biały Sandał zrobił muchomora doskonałej jakości. Pogrążony w zadumie Smutna Żaba zaczął polerować lufę swojego rewolweru.
Propozycja akcji - popieram odbicie świętej góry, jest to nie tylko nasz obowiązek, ale również przyjemność. Niemniej jednak proponuję dowiedzieć się co znajduje się przy jeziorze Wakamao, oraz na prerii, na której polowaliśmy na bizony. Szybcy bracia z końmi powinni niezauważeni dokonać zwiadu, możliwe nawet, że wrócą zanim podejmiemy atak w celu odzyskania świętej góry. Chętnie sprawdzę, co znajduje się przy jeziorze Wakamao.
Bierze liść od Białego Sandała i przygotowuje zawartość do palenia. Podpala zioło, zaciąga się dymem, po czym spokojnie go wypuszcza. Początkowo nie widać po nim żadnego efektu, wręcz wygląda jakby miał się za chwilę rozpłakać. Chwilę potem w jego zachowaniu coś się zmienia - uśmiecha się i bierze kolejnego
ĆWIERĆFINAŁY! Potężne emocje targają każdym, gdyż właśnie znajdujemy się na Arenie zwanej Areną morderczego wysiłku, gdzie wszystkie statystyki są powiększone dwukrotnie i wszystko jest odczuwane dwa razy bardziej. W teorii na najgorszej pozycji jest niezmordowany, ale wciąż ranny Pakiet Ultraminus, który cierpi dwukrotnie bardziej. Ale walka pokaże jak sobie z tym poradzi.
1) Pierwsza para to Keksimus Maximus i witany wrzawą na trybunach Boski Skarpettini, wśród kobiet uwidoczniły się większe dekolty i naszyjniki z makaronu,
I oto proszę Państwa jesteśmy już po 1/8 finału. Czas na losowanie par ćwierćfinałowych. Emocje rosną, tym bardziej, że tempo turnieju nie pozwala na pełną regenerację i niektórzy zawodnicy są mocno obici po ostatnich walkach. Będą musieli się wykazać.
Pary wylosowane!
Keksimus Maximus stawi czoła Boskiemu Skarpettiniemu
Pograłem trochę w #legendsofruneterra, nie jest to tak fun to play co Gwint przed Hc, ale gra się bardzo przyjemnie. Bardziej casualowa niż mtg, z lepszym systemem zdobywania kart i mniejszym rng niż Hearthstone.
@Rinne: zobaczyłem tylko przez chwilę na gameplay jak ta gra wygląda i od razu mnie odrzuciło. Za bardzo cukierkowa grafika, która jest dla mnie nie do przeskoczenia.
Kolejne okrążenie wokół celu. Będzie musiało wystarczyć. Czuł jak każdy oddech, który brał, każdy ruch, który robił, każdą więź, którą przerwał i każdy krok, który zrobił był teraz obserwowany. Wprowadziło to niepokój do codzienności Rosomaka. Kiełtas. Mieli wiele wspólnego, wbrew pozorom. Wiedział, że przez podobny charakter będzie celem. Ale to nie może go powstrzymać. Żaden jeden dzień, żadne słowo, żadna gra nie będą więcej obserwowane, bo nie zostanie na noc. Wychodzi.
Podczas
źródło: comment_RaD0ItMr0AlmgsDtoVrAjoOvzr4URcCA.jpg
PobierzSmutna Żaba potrafił wytropić płynącą rybę. Dlatego wytropienie Wilczarza i Kiełtasa nie było dla niego problemem. Zachowywał bezpieczny dystans, by Kiełtas go nie wyczuł. Dokąd zmierzali? Tego Smutna Żaba nie wiedział. Od czasu do czasu udawał dźwięki żaby, choć wychodziło mu to różnie. Liczył jednak na to, że żaden z jego celów nie zorientuje się, że ta autystyczna żaba, to Smutna Żaba.
Las umilkł, świat nagle się skurczył do małego