Jakieś 2 miesiące temu otworzyli mi pod blokiem nową knajpę serwującą zapiexy. Ja jako prawilny anon niewychodziłem z domu, bo babełe zawsze obiad robiła, ale jakieś półtora miesiąców temu babe postanowiła mi sprawić przyjemność i zamiast schabowego powiedziała mi żebym poszedł na te nowe zapiexy i mi dała 10 zł. Oczywiście heatingsy itd ale #!$%@?łem tam pomyślałem że zjem sobie coś dobrego i nie polaczkowego. I #!$%@? wchodzę tam, był wieczór już i ciemno no i lokal mały, w środku nikogo nie ma, za ladą jakiś seba i ja wybieram sobie z menu zapiexę z paperoni i czymś tam i czekam. W między czasie wchodzi do lokalu dwóch sebixów i podają rękę gościowi za ladą po czym podchodza do mnie, ja już sraka w majtach i mi też podają rękę i mówią siemanko. Ja cały zdezorientowany też mówię siemanko i podaję ręce i dumłem trochę nawet nie wiem z czego. Dostałem zapiexa i #!$%@?. Był dobry xD do lokalu wchodzą kolejne seby i się #!$%@? ze wszystkimi witają i ze mną też, rzucają smacznego. No #!$%@? kosmos xD okazało się, że takie tu sa zwyczaje, wszyscy się znają, a kto nowy to się go poznaje i tak sie wita. #!$%@? naony xD w końcu ktoś mnie zauważył i potraktował na równi ze sobą. Czułem się dumny i jako część ich środowiska. Postanowiłem że zacznę tam przychodzić. Zawsze jak wchodziłem i ktoś był to najpierw się witałem z gościem za ladą, a potem z resztą, czasem ich było dużo, ale z każdym trzeba było się przywitać i życzyć smacznego. Z czasem zaczełem gadać z tymi sebami o jakichś gównach albo o tym co akurat leciało w tv. Byłe jednym z nich. Przychodzę tam do teraz.
Ale ja nie o tym. Po półtora miesiące prawie codziennego przychodzenia tam (nie zawsze jadłem) miałem wyrobioną pozycję i byłem swój. 56
@Aokx: w naszych czasach, to nie radość ale strach, jak mocno źródło zmasakrują - chyba nie ma sytuacji, żeby hardcorowi fani byli zadowoleni z ekranizacji
@Aokx: dlatego megazaskoczeniem była dla mnie nowa Diuna, po tych wszystkich gównoprodukcjach byłem w absolutnym szoku, że można taką fajną ekranizację zrobić
fakt, nie wszystko było zgodne z książką, ale mimo, że często #!$%@? się o szczegóły, to tu mi to absolutnie w niczym nie przeszkadzało
Pytaliście w listach i na pejdżerze - czy zdążyliśmy nagrać odcinek przed decyzją Cezarego Kuleszy? Otóż tym razem przechytrzyliśmy z @Leszek_Milewski przeznaczenie i zaczęliśmy nagrywanie od Tetryk Menedżera - graliśmy do momentu, aż Kulesza Michniewicza wziął i zwolnił. Dlatego też, jak na nasze standardy, odcinek jest wyjątkowo aktualny. Skupiamy się w nim na trzech podstawowych aspektach:
- czy sprzedaż Uranu Czeczenom faktycznie zaszkodziła Michniewiczowi? Czy gdyby piłkarsko było identycznie, ale Uran pozostałby w Polsce, Kulesza mógłby pozostawić go na stanowisku?
- czy istotnie to Czesław Michniewicz był jedynym winnym ostatnich niepowodzeń wokół reprezentacji Polski? Czy to on zdekoncentrował Roberta Lewandowskiego przed rzutem karnym z Meksykiem, czy to on żartował z premierem o pieniądzach, czy to on odpowiada za inflację, czy to on autoryzował wywiad Krychowiaka z meczykami o dzieciach, które nie dostaną pieniążków na Święta, czy to Michniewicz najpierw mówił jedno w wywiadzie po meczu, a potem drugie na kolacji z drużyną, czy Michniewicz odpowiadał za awarię Narodowego, brak losowania ćwierćfinału Pucharu Polski oraz inflację i globalne ocieplenie?
@Jakub_Olkiewicz: Leszek mówi w programie w kontekście Zbigniewa Bońka, żeby nie kanonizować teraz takich ludzi. Jestem tym absolutnie oburzony, jeżeli jakiś Polak obecnie zasługuje na kanonizację to On. To że rozjuszał ludzi bieganiem po plaży to żaden zarzut.
Miałem takiego znajomego, który jak jechaliśmy pod namiot to leciał w ostry minimalizm. My napchane plecaki, kuchenki turystyczne, śpiwory, spreje na komary, a ten koc do plecaka i grubsza bluza do przykrycia się. Komary fajkami odstraszał, jedna łyżka robiła mu do mieszania kawy, smarowania kanapek i krojenia kiełbasek, była właściwym narzędziem na śniadanie, obiad i kolację. Pierwszy raz jak jechaliśmy to spakował się na 3 dni do małego plecaka. Zauważyłem że nawet
@Roquefort: wyjaśnienie: babka grająca główną bohaterkę w igrzyskach śmierci ostatnio palnęła coś w stylu że była pierwszą panią główny bohater w filmach akcji
@Luzaczek: to wiele wyjaśnia, w takim razie przepraszam starszego Pana, nie mniej jednak zastosowałem hermetyczny rodzaj humoru, którego ktoś taki jak Pan może z racji różnicy wiekowej i posiadania kija w odbycie nie zrozumieć, szczególnie że jest to głupi humor. Pozdrawiam :)
@JanSebastianCadillac: Borek: zaczyna swoją piętnastosekundową wyliczankę - on ma tą wydolność, on ma tę precyzję, on ma ten pass, on ma to kopyto, on ma ten zmysł.
czad Szpaku: mówi, że piłkę ma zawodnik, którego od 30 minut nie ma na boisku i 15s ciszy na papieros
Milan Borjan – kanadyjski bramkarz pochodzenia serbskiego, grający w klubie Crvena zvezda i aktualnie w reprezentacji Kanady. Urodził się w 1987 roku w Kninie, z którego musiał uciekać razem z rodziną w sierpniu 1995 roku, gdy chorwacka armia rozpoczęła w Krajinie czystki etniczne (aka Operacija Oluja) w wyniku których 150-200 tysięcy serbskich cywili opuściło swoje domy. Rodzina Borjanów przez 5 lat mieszkała w Belgradzie, a w 2000 roku wyemigrowała do Kanady.
Jakieś 2 miesiące temu otworzyli mi pod blokiem nową knajpę serwującą zapiexy. Ja jako prawilny anon niewychodziłem z domu, bo babełe zawsze obiad robiła, ale jakieś półtora miesiąców temu babe postanowiła mi sprawić przyjemność i zamiast schabowego powiedziała mi żebym poszedł na te nowe zapiexy i mi dała 10 zł. Oczywiście heatingsy itd ale #!$%@?łem tam pomyślałem że zjem sobie coś dobrego i nie polaczkowego. I #!$%@? wchodzę tam, był wieczór już i ciemno no i lokal mały, w środku nikogo nie ma, za ladą jakiś seba i ja wybieram sobie z menu zapiexę z paperoni i czymś tam i czekam. W między czasie wchodzi do lokalu dwóch sebixów i podają rękę gościowi za ladą po czym podchodza do mnie, ja już sraka w majtach i mi też podają rękę i mówią siemanko. Ja cały zdezorientowany też mówię siemanko i podaję ręce i dumłem trochę nawet nie wiem z czego. Dostałem zapiexa i #!$%@?. Był dobry xD do lokalu wchodzą kolejne seby i się #!$%@? ze wszystkimi witają i ze mną też, rzucają smacznego. No #!$%@? kosmos xD okazało się, że takie tu sa zwyczaje, wszyscy się znają, a kto nowy to się go poznaje i tak sie wita. #!$%@? naony xD w końcu ktoś mnie zauważył i potraktował na równi ze sobą. Czułem się dumny i jako część ich środowiska. Postanowiłem że zacznę tam przychodzić. Zawsze jak wchodziłem i ktoś był to najpierw się witałem z gościem za ladą, a potem z resztą, czasem ich było dużo, ale z każdym trzeba było się przywitać i życzyć smacznego. Z czasem zaczełem gadać z tymi sebami o jakichś gównach albo o tym co akurat leciało w tv. Byłe jednym z nich. Przychodzę tam do teraz.
Ale ja nie o tym. Po półtora miesiące prawie codziennego przychodzenia tam (nie zawsze jadłem) miałem wyrobioną pozycję i byłem swój.
56
źródło: comment_1673514570t1kNyCnWIXytwSeboDBnev.jpg
Pobierz@Birbirgo13: trzeba zaktualizoac paste bo za szybko sie mozna zorientowac, ze to jakas z ubieglego wieku ( ͡° ͜ʖ ͡°)