#anonimowemirkowyznania
Mirki, mam problem z moim niebieskim - pracuje ciężko... ale głupio.
Spotykamy się od 2 lat, już są realne plany wspólnego kredytu, legalizacji tego związku, etc. Dogadujemy sie fajnie, tylko od samego początku związku mieliśmy problemy z dysproporcją finansową. Oboje mieszkamy na wynajmie w dużym mieście, wiec ceny życia są dość wysokie.
Ja zarabiam 7k netto w dość lekkiej pracy biurowej - sporo stresu, ale zazwyczaj o godzinie 16 zamykam kompa.
Mirki, mam problem z moim niebieskim - pracuje ciężko... ale głupio.
Spotykamy się od 2 lat, już są realne plany wspólnego kredytu, legalizacji tego związku, etc. Dogadujemy sie fajnie, tylko od samego początku związku mieliśmy problemy z dysproporcją finansową. Oboje mieszkamy na wynajmie w dużym mieście, wiec ceny życia są dość wysokie.
Ja zarabiam 7k netto w dość lekkiej pracy biurowej - sporo stresu, ale zazwyczaj o godzinie 16 zamykam kompa.









Mieszkam w niskim, kilkupiętrowym bloku wybudowanym w okolicach 2005 roku. Mamy ogrzewanie miejskie i prąd (brak gazu) oraz wentylację grawitacyjną - powietrze dostaje się kratkami wentylacyjnymi do wspólnego komina, którym ma uchodzić na zewnątrz. Niestety, czasami czuję zapachy od sąsiadów (np. ze smażenia cebuli), przez co wnioskuję, że występuje tzw. cofka. Mam stale minimalnie uchylone okna, ale to zjawisko i tak od czasu do czasu się pojawia.
Wraz z rodziną
źródło: comment_1642890882fpHIiaqPk50wzaNVYKVddn.jpg
Pobierz