@mieszczanin: Nie jest, ale rozegrał to po mistrzowsku. Jakby Sagan nie ciągnął i zaczęli by się czarować to podium mogło wyglądać trochę inaczej. Bałem się, że wyskoczy Alaphilippe, bo trochę się pod koniec oszczędzał, ale na szczęście brakło mu mocy.
@RAMZEJ7: sagan i kwiato to jak dwa bratanki. ale zawsze kibicuje saganowi, bo chlopowi sie nalezy wygrywanie za to co robi na rowerze, zaczynajac od trchniki idac przez sprint mocni fun z jakim to robi xd taki cipollini roku 2010
Sytuacja jeszcze gorąca, sprzed chwili. Jadę sobie pociągiem, wracam do domu jak zawsze. Tym razem siedzę z brzegu, żadne inne miejsce wolne nie było. Wyciągam telefon, odruchowo włączam wypok, przeglądam gorące. Po krótkiej chwili przychodzi Pan konduktor i swoim monotonnym głosem rzecze do mnie "Poproszę bileciki do kontroli i usunąć konto", przez jego kamienną twarz przez ułamek sekundy przemknął nikły uśmiech. Podałem bilet, nic nie mówiąc, ale i on i ja wiedzieliśmy,
@paprykarzszczecinski1: wg mnie to On w swoim małym środowisku zawsze sie będzie wyróżniał. To w Waszym środowisku jest nikim ale Karyny bedą miały mokre majtki bi to nie jest Sebek z tatuażem tylko Sebek z blizna. Tak w ogóle to dobry tytuł na film: "Sebek z blizna - historia o nikim"( ͡º͜ʖ͡º)
Mało znana ciekawostka o Białymstoku. Otóż piosenkarka Ewa Farna w pewnym momencie kariery zdobyła tu tak ogromną popularność, że lokalna ludność postanowiła wybudować ku jej czci prawdziwą katedrę w centrum miasta. I tak oto powstał "Kościół Farny".
Niesamowita historia, człowiek uczy się przez całe życie.
@Dwadziescia_jeden. Jestem skłonny nawet stwierdzić, że w dużej części miast było podobnie. W Łomży kult tejże piosenkarki pojawił się bodaj już w XVI wieku. Ludność miasta oczekiwała na wydanie pierwszej płyty całe pięć wieków ( ͡º͜ʖ͡º)
Mamy nową nowość i chcemy sobie wybrać z plusów, kogoś kto ją jutro dostanie, ponieważ: - jest to kubek, a to jest mirko, więc mirko powinno dostać kubek (⌐͡■͜ʖ͡■) - nasz copywriter miał chyba wczoraj bardzo udaną noc i
W 72 minucie Jan Tomaszewski, bramkarz ŁKS-u, nie widząc innego wyjścia sfaulował w polu karnym Błachnę. Poszkodowany zamienił rzut karny na gola. Wcześniej jednak bramkarz zaproponował pomocnikowi zakład. – Jeśli obronię to kupujesz mi pół litra wódki. Jeśli strzelisz, to ja ci kupię butelkę – miał powiedzieć Tomaszewski. Błachno zakład przyjął i wygrał.
#skoki
źródło: comment_if8s4nGH9TvNIMz6fCl1W9sDei23nzIY.jpg
Pobierzźródło: comment_RiuiJwknyjUTxmxQHKIMl8KK0zySrN1d.jpg
Pobierz