✨️ Obserwuj #mirkoanonim #pracbaza #przegryw #wakacje #zalesie Chciałem tutaj napisać o urlopie i wakacjach a raczej ich braku. Pracuję w jednej firmie od kilku dobrych lat. Nie jest to kołchoz, swoją pracę nawet lubię (oczywiście bez przesady), bo zazwyczaj nie jest ciężka ani monotonna tylko robi się różne rzeczy w różnych miejscach. Zarobki to mniej więcej średnia krajowa. Ludzi w firmie też mam w
@mirko_anonim ludzie będą się czepiali jeśli widzą, że jakiś temat jest dla Ciebie drażliwy. Nie złość się, na "nie mógł bym jak Ty" odpowiedz - "spróbuj, kilka dni urlopu w domu pozwala się świetnie zrelaksować", na "odpuścić coś innego, a jechać" - "jeśli znajdę kiedyś ekscytującą mnie destynację na pewno tak zrobię", na "jakbyś wygrał" - "nie wiem, zależy w jakie miejsce" itd.
byłem rano po chleb i widziałem jak jeden z sąsiadów pakował do auta zestaw turystyczny -fotele stolik, grilla, psa i rodzinę. Ciekawe gdzie pojechali i jak spędzają czas? też bym tak chciał, nigdy tak na weekendu nie spędziłem #przegryw #przegrywpo30tce #samotnosc #tfwnogf
Prawdziwy #przegryw to tkwienie całe życie w smutku i żalu za czymś co jest naszym wyobrażeniem. Tęsknota za czymś co nigdy nie istniało, uskuteczniana przez warunki psychofizyczne, daje poczucie że gdyby "X" to by było dobrze.
#przegryw jutro będzie peklowanie, ocieranie się o Julki w klubach, łapanie gdzie popadnie. My jutro spędzimy piątek razem jak zawsze. Nie dla nas takie rzeczy
Ehh, wieczór se i feelsy wraz z nim. Sączę 3 coronkę extra na ławce nad jeziorkiem, nikogo nie ma, dzień aktywnie spędziłem jak inne zresztą. Niby fajnie, niby dobrze. Ale na koniec i tak przychodzi brutalne otrzeźwienie, że to wszystko samotnie nie ma sensu i większego znaczenia, jak bardzo różni się mój żywot od innych w moim wieku. Myślę sobie też, jak pięknie byłoby tu być z mamą, babcią, czy ojcem. Ale
Moja mama w podstawówce pytała się moich "kolegów i koleżanek" przy mnie czy mnie lubią xd następnie oni się niezręcznie uśmiechali i mówili taak #przegryw
@JoyBoy: moja pracowała w sklepie i jak ktoś przyszedł z mojej byłej klasy (to już było po tym jak skończyłem szkołę) to pytała czy nie wiedzą co się ze mną dzieje, czemu nie wychodzę nigdzie i nie pracuje. Jaki k---a wstyd. Oczywiście potem dzwonili do mnie i bekę kręcili.
@JoyBoy: tak to jest jak się ma yebnieta matkę. A jak powiedziałem że to przez fobie społeczną to mnie wyśmiała i powiedziała że wymyślam, po czym powiedziała to reszcie rodziny. Od tej pory z nią nie gadam.