#anonimowemirkowyznania Słuchajcie, na #tinder to jest jakiś kurde dramat, co wy żeście zrobiliście z tą krainą?
Kontekst: Byłem na Tinder jakieś 6 miesięcy, umówiłem się może 10-12 razy, 6 lasek przyprowadziłem sobie potem do mieszkania, z tych wszystkich, wyślizgnęła mi się jedna, resztę olałem bo albo wyglądały nie tak jak na zdjęciach albo coś. Uważam, że jestem w miarę ok z wyglądu, może 6/10, może 7/10, 182cm, siłownia,
@AnonimoweMirkoWyznania: nikt nic nie zrobił z tą krainą- od zawsze znalezienie sobie kobiety do SZCZĘSLIWEGO związku (czyli takiego, w którym ty pożądasz kobietę tak samo, jak ona ciebie, a przy okazji ma ona cechy dobrej kobiety i nie jest toksyczna) było arcytrudnym zadaniem. Wymaga to wiele pracy nad sobą oraz poznania większej lub mniejszej liczby kobiet (w zależności od szczęścia). Celowo podkreśliłem słowo "szczęśliwego", bowiem zdecydowana większość par nie jest
@GoldenJanusz: mam 194 cm a moja dziewczyna 176 cm- dla mnie jest to idealna różncia wzrostu. Może swobodnie założyć każde szpilki, a nosząc zwykłe buty może się wtulić i czuć się "malutka". ( ͡°͜ʖ͡°) Kiedyś spotykałem się z laską 187 cm i to już było ciutkę za dużo, a 191 cm to sobie nawet nie wyobrażam. xD
Po prawie 2 latach podnoszenia się po rozstaniu z inicjatywy ex, w końcu pousuwałem ją ze wszystkich sociali. Choćbym chciał, to nie sprawdzę co u niej. Nie było to łatwe, ale to słuszna droga - przestanę robić sobie krzywdę złudnymi nadziejami i sprawdzaniem co u niej. Ona już dawno zapomniała i poszła dalej. Kolej na mnie. Dziś jest ważny dzień. #zwiazki #oswiadczenie #rozowepaski #logikarozowychpaskow
@Stulejman_Beznadziejny: Współczuję, że u Ciebie ten proces był tak długotrwały. Ja ze swoją rozstałem się niecałe 3 miesiące temu- oboje stwierdziliśmy, że nie ma to sensu (ja nie chciałem przenieść się do Niemiec i żyć w kraju ogarniętym k--------------m, ona nie chciała wracać do Polski + jednak za bardzo się różniliśmy, żebyśmy mogli wspólnie przejść przez życie). Nie usunęliśmy się nawzajem z socjali i nie ma między nami kwasów. Taki
@Stulejman_Beznadziejny: wiem, że zabrzmi to trywialnie, ale wciąż jesteś bardzo młody i czas leczy rany. Pamiętam, jak zakończył się mój pierwszy poważny związek jak byłem w Twoim wieku (mam 31 lat) i również bardzo to przeżywałem i długo nie mogłem dojść do siebie. Rada ode mnie- otaczaj się ludźmi z pozytywną energią, zadbaj o rozwój osobisty i ciesz się życiem jak to tylko jest możliwe. Kobieta to tylko dodatek do
Nie do końca kumam, o co jest ten cały rant związany z tinderem. Jasne, zdarzają się typiary, które odpisują jednym słowem i innymi słowy po prostu puste, ale zasadniczo do spotkania się/ruchania/tego, co się chce uzyskać wystarczą:
1. Zdjęcia zrobione przez kogoś. Dobre światło to podstawa. Dobrze jest wrzucić jakieś fotki z fajnego miejsca z wakacji, swoejgo hobby. Kategorycznie odpadają selfie, zdjęcia w lustrze itd.
@Fanatyk_Wedkarstwa: co do minimalnego ilorazu inteligencji pelna zgoda, choć to zawsze wychodzi z toku rozmowy. Pisząc, że to odpada miałem na myśłi to, że tego typu wiadomości atrakcyjna laska dostaje kilkadziesiat dziennie i łatwo jest w takim tłumie po prostu przepaść. Niestety, na tinderze jest zdecydowanie więcej facetów i żeby zwiększyć swoje szanse moim zdaniem lepiej jest się wyróżnić zaczepną wiadomością.
Antysemityzm i relatywizacja narodowego socjalizmu są w Niemczech coraz bardziej widoczne w poglądach osób negujących pandemię, którzy szczepienia utożsamiają z formami nazistowskiego terroru.
Gdyby wszystko było w porządku, to organizowanoby tylko szczepienia (tym bardziej, że potencjalnie łagodzą przebieg choroby, ale nie mają wpływu na transmisję wirusa) bez zadnych certyfikatów i kodów QR. Jednakże ciągle nagabywanie, przekonywanie, zastraszanie, wmuszanie szczepienia oraz wykluczanie ludzi, którzy nie chcą tego robić z poszczególnych aktywności oraz dostępu do usług jasno pokazuje, że tu chodzi o totalną kontrolę nad ludźmi. Należy stawić temu opór JUŻ TERAZ.
Rok temu poznałem na tinderze dziewczynę, 10 miesięcy pisania, kilka próśb o spotkanie (odrzucone), trudno. Pisząc z nią czułem się jakbym rozmawiał z bratnią duszą. Pewnego dnia napisała, że chce się spotkać. Było tak, jakbyśmy się spotkali setny, a nie pierwszy raz. Drugie, trzecie, dziesiąte spotkanie i cyk, jesteśmy ze sobą ( ͡°͜ʖ͡°). Zakochałem się, zrezygnowałem z #emigracja do Niemiec, pierwszy raz przedstawiłem dziewczynę
@aadrion123: 10 miesięcy pisania XD Ja proponowałem spotkanie między 3 a 5 wiadomością. Jak się nie zgadzała albo robiła jakieś wymówki to kasowałem parę w p---u.
...bo takie mają rozkazy. Nie, koleś nie awanturował się. Pasażerowie stanęli w obronie - sokiści odpuścili. Nie wiem jak się skończyło, ale kowidioza w zidiociałym społeczeństwie zaczyna się rozprzestrzeniać.
W zeszłym tygodniu jechałem pociągami na trasie Konin - Wrocław tam i z powrotem. Jakieś 90% pasażerów- w tym ja- nie miało maseczek. Konduktorzy również mieli w to wywalone. Niestety gość z artykułu miał wielkiego pecha że trafił na covidiotów.
@sncf: Myślę, że nie ma co generalizować, bo ja jechałem IC właśnie. Natomiast budujące jest to, że widząc takie skandaliczne zachowania "służb", ludzie się buntują.
Słuchajcie, na #tinder to jest jakiś kurde dramat, co wy żeście zrobiliście z tą krainą?
Kontekst: Byłem na Tinder jakieś 6 miesięcy, umówiłem się może 10-12 razy, 6 lasek przyprowadziłem sobie potem do mieszkania, z tych wszystkich, wyślizgnęła mi się jedna, resztę olałem bo albo wyglądały nie tak jak na zdjęciach albo coś. Uważam, że jestem w miarę ok z wyglądu, może 6/10, może 7/10, 182cm, siłownia,