Coś we mnie umarło.
Pojechałam dziś na wieś do dziadków, żeby im pomóc i po prostu też z nimi posiedzieć. Nie mamy 22 a przede mną jeszcze trochę pracy. Nie, nie narzekam na same obowiązki, od tego jestem aby pomagać. Chodzi mi o to, że z wieloma rzeczami zaczynaja sobie sami nie radzić. Dobija mnie fakt, że widzę jak "gasną", nie umiem sie z tym pogodzić, bo w głowie mam cały czas
Pojechałam dziś na wieś do dziadków, żeby im pomóc i po prostu też z nimi posiedzieć. Nie mamy 22 a przede mną jeszcze trochę pracy. Nie, nie narzekam na same obowiązki, od tego jestem aby pomagać. Chodzi mi o to, że z wieloma rzeczami zaczynaja sobie sami nie radzić. Dobija mnie fakt, że widzę jak "gasną", nie umiem sie z tym pogodzić, bo w głowie mam cały czas






























źródło: comment_JrwV7iVDTUfjPH1MTSr6eCuwKXEwqqWC.jpg
Pobierzźródło: comment_YOl1cQNlxeTE8PrF6QmdYwYXobtHJuP3.jpg
Pobierz