@Zabomen_2: Ja się boję takich osób, bo albo bardzo duuuużo pracują, żeby mieć na 1miesięczny wyjazd albo mają bogatych rodziców. Innej opcji na razie nie widziałem. Także jak typiarka w wieku 19-23 ma zwiedzone pół świata odrazu w lewo :x
@Jutuba_z_Krakowa: Nie zgadzam się, ja chadem napewno nie jestem plus nadwaga (ok. 8kg) a za każdym razem jakaś na mnie leci. Z jakimiś macankami ,lizaniem, gdybym chciał to nie problem, bo za każdym razem muszę odmawiać i laski zawsze mega zdziwione xd. Naprawdę się da :)
@kolonko: Moim zdaniem totalny bez sensu, ale to może dla mnie. Nie lubię mówić o sobie typu: "Jestem X i robię Y", wolę dopowiedzieć jakąś historię i osoba, z którą rozmawiam sobie sama wywnioskuje jaki jestem. Ewentualnie jak czegoś nie będzie wiedzieć to dopyta. Przykład: "Jestem zabawny", tylko że "zabawny" to pojęcie względne, bo każdego śmieszy co innego. Byłem raz i się zraziłem.
@puzonyyx: Ostatnia akcja, nie było dokładnie umówionej godziny, było, że jakoś między 18-20, laska poznana w windzie w akademiku, pokazała jak mieszka, ja pokazałem jak ja mieszkam, poczęstowałem herbatką. Umówiliśmy się na bilard( od jakiegoś czasu dłużej pykam, miałem ją nauczyć, żaden problem). Napisałem o 16: "Siemanko, o 20 będę już gotowy, do zobaczenia ^^"
No i o 19:20 sms, że przeprasza, ale dłużej w pracy musi zostać (gdzie miała
@puzonyyx: Było widać, że jej się podobam(przynajmniej tak to odebrałem). Może coś w tym być co piszesz.
Odpisałem jej, że mogła wcześniej napisać i życzyłem miłem pracki, ona jeszcze raz bardzo przeprosiła i życzyła mi miłej zabawy xd.
Odzywały się takie babki potem do Ciebie? Typu "Ostatnio kijowo wyszło może.... bla bla bla"? Czy raczej jak nie pykło to nie pykło? Ja to mam w sunie gdzieś, bo jak nie
#anonimowemirkowyznania Jak często zdarza się Wam sytuacja w której umawiacie się z tinderellą lub tinderboyem na spotkanie, mam na myśli już ustawienie konkretnego dnia, godziny i miejsca, po czym w dniu spotkania na łączu jest albo radio silence i później unmatch, albo dostajecie wiadomość godzinę przed, że "coś komuś wypadło"? Miałem teraz solidny streak takich sytuacji i zastanawiałem na ile to jest powszechne
@AnonimoweMirkoWyznania: Szczerze to zwykle jakoś miałem wrażenie, że dziołcha odwoła spotkanie, także można powiedzieć, że jestem przygotowany na coś takiego. Pamiętaj zawsze plan B, nawet jakby Cie miała wystawić to miej plan B. Ja bardzo polecam bilard, jak babka odwoła to szybko kogoś znajduję do gry albo jak babka nie przyjdzie to sam gram, profit :D
Mam pytanie do doświadczonych użytkowników tindera, którzy mają jakieś tam branie - czy rozmowa na tinderze dobrze określa to jak będą wyglądały spotkania z kobietą?
W sensie czy może się zdarzyć, że kobieta odpisuje od niechcenia, nie angażuje się w rozmowę, a randka już wyjdzie spoko?
Czy raczej jak na czacie rozmowa się nie klei to lepiej sobie odpuścić bo spotkanie to będzie tylko cringe?
@steppenwolf90: Według mnie trzeba umawiać się jak najszybciej. Dużo razy pisałem kilka dni, wkręcałem się w tą osobę coraz bardziej, a na spotkanie przychodził "ktoś inny". Fajnie się spędzało czas, no ale to nie była ta sama osoba, z którą pisałem. Także bardzo często zamkast być wesoły po spotkaniu to miałem doła
@Reflexiej123: Zasadniczo z jednej strony to ma duży plus. Jako facet zawsze kontrolujesz sytuację. Nie będzie tak, że się jakieś babki napatoczą i nie będę dawały Ci spokoju, a co gadam z koleżankami to jest to notoryczne, czasami mego denerwujące, a czasami nawet niebezpieczne.