@Bunch: niestety, nie mam dobrego aparatu, ale również chciałbym się podzielić owocem mojej nienawiści do much. Ostatnio opracowałem nową metodę zabijania tychże- spryskuję je chmurą ognia z podpalonego spirytusu. Palę im skrzydełka i patrzę jak umierają w męczarniach xD Oto moja ostatnia zdobycz.
Bardzo żałuję, że mój były zna tyle faktów z mojego życia, że tyle o mnie wie. Ktoś kto teraz nic dla mnie nie znaczy, kto po rozstaniu urządzał mi p------e akcje zna prawie wszystkie moje sekrety. I tak myślę, że nie opłaca się zbyt wiele mówić, nikomu. Niektóre rzeczy lepiej zostawic tylko i wyłącznie dla siebie.
Słuchajcie, mirki, bo mam pytanie co do studiów. Byłem teraz, przez ostatni rok na pwr, na elektronice i telekomunikacji (W12). Zawaliłem jednak/nie poradziłem sobie - niepotrzebne skreślić - i muszę zacząć teraz od nowa. Zastanawiam się więc czy wybrać coś innego (a jeśli tak to co? moze zmienić uczelnię?) czy zostać na tym samym i zacząć po prostu rok od początku. Jak myślicie? Punktów rekrutacyjnych miałem ok. 120, więc też nie wszędzie
nauczyć się czegoś konkretnego zamiast opierać tylko na samemu zdobytej wiedzy.
No tylko ze z perspektywy studęta na 4. roku powiem Ci, że jest zupełnie na odwrót. Liczy się to, czego sam się nauczysz i co sam sobie ogarniesz. Nie licz na to, że uczelnia nauczy cię czegokolwiek konkretnego. W10 here.
@Zoxico: No właśnie. Podstawy. Ciągle podstawy. Na uczelni masz tylko słodkie pierdu-pierdu o ogółach, nie o szczegółach. Żeby być dobrym, potrzeba specjalizacji. I tutaj jest twoja rola, żeby samemu zainteresować się tematem i mieć coś na dany temat do powiedzenia.
Byłem ostatnio w stołówce w przerwie między wykładami z kolegą z roku (prawo). Jedliśmy surówkę z marchewki i pora, gdy nagle usłyszeliśmy urywki rozmowy dwóch pracowników stojących za ladą. Mówili coś o całkach, analizie matematycznej, egzaminach. Czyli są z politechniki. Jak wtem nie popatrzyliśmy na siebie z kolegą, oczy nam ze śmiechu łzami zaszły. Oto przyszłość narodu, przyszli inżynierowie i pracują w stołówce, gdzie podają mi jedzenie. #oswiadczenie
Jako student prawa zawsze śmieje się w duchu ze wszystkich absolwentów politechnik, którzy myślą, że mają realny wpływ na rozwój kraju. Że pracując w fabrykach i działając w przemyśle robią cokolwiek dla Polski. A przecież wystarczy zmiana przepisów i fabryka może upaść. Potęga jest nie tam, gdzie oni jej upatrują. #oswiadczenie
źródło: comment_yni2YFEEF1xJ8WoDfInbDoQsr3T2c9NQ.jpg
Pobierzźródło: comment_T3xxvJeKFBnpGEMBbSVdFpgVv1a7t36g.jpg
Pobierz