Właśnie zaznajomiłem się z twórczością duńskiego muzyka Arjena Anthony'ego Lucassena, zwanego szerzej jako Ayreon. Zwykle, gdy zaznajamiam się z nowym zespołem lub muzykiem, to słucham jednej lub dwóch piosenek, ale tym razem zaszalałem i wysłuchałem całego albumu.
Nigdy nie byłem fanem metalu progresywnego. Owszem, lubię parę utworów Dream Theater oraz "Ocean Machine: Biomech" Devina Townenda, ale zwykle staram się unikać tego gatunku jak ognia. Dlaczego? Dlatego, że na dłuższą metę jest strasznie męczący.
Od twórczości Ayreona dodatkowo odpychało mnie kilka innych rzeczy:
1. Na swoich albumach podejmuje on w dużej mierze tematykę fantasy oraz science-fiction, a metal o elfach, krasnoludach oraz zbuntowanych cyborgach zawsze wydawał mi się kiczowaty i
Nigdy nie byłem fanem metalu progresywnego. Owszem, lubię parę utworów Dream Theater oraz "Ocean Machine: Biomech" Devina Townenda, ale zwykle staram się unikać tego gatunku jak ognia. Dlaczego? Dlatego, że na dłuższą metę jest strasznie męczący.
Od twórczości Ayreona dodatkowo odpychało mnie kilka innych rzeczy:
1. Na swoich albumach podejmuje on w dużej mierze tematykę fantasy oraz science-fiction, a metal o elfach, krasnoludach oraz zbuntowanych cyborgach zawsze wydawał mi się kiczowaty i














Niestety zaproszenie jest dla jednej osoby ( ͡° ʖ̯ ͡°) ważne do jutra!
plusujcie, o 22.00 wylosuję zwycięzcę i przekażę kod kuponu na pw
#rozdajo
Też mam wejściówkę do oddania xD