Mirki, muszę opisać jak mój #rozowypasek mnie wczoraj zgasił.
Otóż, poszła ze mną na trening capoeiry (bo trenjemy razem). Stoimy z 4 kolegami - jakoś tak zeszło na temat andrzejek i walentynek. Chciałem ją zgasić przy kolegach i taka oto rozmowa:
Ja: -A Ty co robisz w walentynki? (tekst stary jak świat) Pasek: - A co?
#!$%@? JAKIM TRZEBA BYĆ SKOŃCZONYM #!$%@? ŻEBY JEŚĆ GRUSZKI. CIOTY NIE POTRAFIĄ WYTRZYMAĆ PORZĄDNEGO KWAŚNEGO JABŁKA TO ZAŻERAJĄ SIĘ PRZESŁODZONYMI ŻARÓWKSKAMI. WIECIE DLACZEGO SĄ TAKIE SŁODKIE? BO ROLNICY WSTRZYKUJĄ IM CZYSTĄ SACHAROZĘ Z BURAKÓW I PODLEWAJĄ DRZEWA SZCZYNAMI CUKRZYKÓW. PORZĄDNY OWOC JEST CHRUPIĄCY, NIE TO CO MIĘKKIE GRUCHY. ZABRAKŁO WAM NA PROTEFIKS CZY CO ŻE MUSICIE JEŚĆ
Dwaj bracia na rybach. Nagle jeden woła: -Dawaj podbierak, mam coś! Złapali wspólnie złotą rybkę. Rybka widząc nóż do ryb zgadza się spełnić każdemu po trzy życzenia: -Ja chciałbym być obrzydliwie bogaty - woła pierwszy.
miałam sen, piękny sen.. zaraz po przebudzeniu pomyślałam "to będzie idealna #pasta i to #tworczoscwlasna!" była w nim doza wcale nieubogiego humoru, trzymanie w napięciu i zaskakujące zakończenie, widziałam, że to może przejść do historii, ale ponieważ sytuacja działa się o 2 w nocy poszłam dalej spać.. niestety kilka godzin po właściwym przebudzeniu jedyne co pamiętam to epickość historii ( ͡°ʖ̯͡°)