Tęsknię za czasami, kiedy Lewy był synonimem wykorzystanego rzutu karnego. Przecież za dobrych czasów Lewandowski pytałby dzisiaj bramkarza w który róg chce dostać pasóweczkę po ziemii, a i tak poszedłby w drugi. Te jego serie były niesamowite. #mecz
Mddzms99




