Dwóch kumpli wyszło na spacer ze swoimi psami. Jeden z labradorem, drugi z jamnikiem. Jeden kolega mówi do drugiego: - Może wejdziemy na piwko? - Nie wpuszczą nas przecież z psami. - Nie marudź, rób to co ja. Pierwszy z labradorem wchodzi do środka i od razu słyszy od barmana: - Przepraszam Pana, ale nie wolno wchodzić z psami
W związku z tym Najwyższa Izba Kontroli złożyła do Prokuratury trzy zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 98 ustawy o Najwyższej Izbie Kontroli, który dotyczy utrudniania i udaremniania kontroli w PKN Orlen i Fundacji Orlen. Prokuratura wydała postanowienia o odmowie wszczęcia postępowania co do każdego z czynów objętych zawiadomieniami. NIK korzystając ze swoich uprawnień złożyła zażalenia w każdym z trzech przypadków. Zażalenia trafiły do Sądu Rejonowego Warszawa Śródmieście w Warszawie.
@Ksemidesdelos: @Cedru typowy błąd poznawczy, najgorzej że tacy ludzie wypowiadają się publicznie i szerzą tą swoją głupotę w myśl powiedzenie "jak nie było internetu, to tylko rodzina wiedziała żeś głupi"
@Emigrant1: Ja zawsze jak przechodzę przez przejście to się rozglądam i upewniam czy samochód faktycznie się zatrzymuje i mnie przepuszcza ale to pewnie przez to że sam dużo jeżdżę samochodem i wiem, że samochód w miejscu się nie zatrzyma. Zmierzam do tego, że zgadzam się z Tobą w 100% od czasu wprowadzenia tego przepisu to włażą ludzie jakby byli nieśmiertelni a spróbuj tak coś powiedzieć to zaraz jest krzyk "trzeba
@gregory_adyrolf: Poruszyłeś ważną kwestię, kierowcy będąc pieszymi jakoś automatycznie mają ograniczone zaufanie i posiadają zdolność przewidywania. Ktoś, kto nigdy za kółkiem nie siedział tego nie potrafi. Prawo prawem, a fizyka - fizyką. Ktoś kto pisał kodeks ruchu drogowego musiał chyba przysypiać na fizyce.
Tyle się mówi o wychodzeniu ze strefy komfortu. Cóż, najłatwiej z niej wyjść jeśli nigdy się w niej nie było.
To moja ulubiona historia medyczna, więc myślę że warto ją przypomnieć! Jest tu wszystko: fałszowanie wieku, wojna, walki myśliwców, eksperymenty medyczne i happy end!
Co zrobić, jeśli od dziecka cierpisz na ciężką chorobę na którą nie ma skutecznego lekarstwa? Zostać lekarzem i znaleźć lekarstwo! Proste, prawda? Właśnie taki plan na życie miał mały Roger
- Może wejdziemy na piwko?
- Nie wpuszczą nas przecież z psami.
- Nie marudź, rób to co ja.
Pierwszy z labradorem wchodzi do środka i od razu słyszy od barmana:
- Przepraszam Pana, ale nie wolno wchodzić z psami