Właśnie wróciłem z pierwszego spotkania na nowej terapii. Tym razem facet, na oko może 35 lat. W sumie jak dzwoniłem się umawiać na wizytę, to nie pytałem, czy to będzie kobieta, czy mężczyzna, także sam nie wiedziałem, jadąc na spotkanie. Ogólnie wrażenia po wizycie pozytywne. W porównaniu z pierwszym spotkaniem z tą kobietą, do której chodziłem wcześniej to inna bajka. Gościu sam mi na początku przedstawił jak to będzie wyglądało, zaczął od wywiadu (jeszcze nie skończyliśmy), sam dopytywał o różne rzeczy, obyło się bez żadnych nieprzyjemnych tekstów, nie ma też za dużo o czym pisać, bo to trwało niespełna 40 min ale wywnioskowałem, że gościu "wie, co robi", w sensie ma jakiś tam plan według którego, będzie działał.
Będzie to terapia DDA, na razie indywidualna, choć nie ukrywam, że liczyłem na to, że będzie to prowadzone w grupie - myślę, że pomogło by mi to z moimi problemami w funkcjonowaniu w społeczeństwie, możliwość wypowiedzi w grupie osób, ćwiczenie umiejętności interpersonalnych, oraz wymiana doświadczeń z innymi osobami, które też borykają się z takimi problemami jak ja, no ale póki co, lepsza indywidualna, niż żadna.
Próbowałem już coś znaleźć na temat tego gościa w Internecie ale, podobnie jak w przypadku tej kobiety prawie nic nie znalazłem. Tak w ogóle, to nigdy nie spytałem otwarcie tej pani, czy ona była w ogóle psychoterapeutką, czy "tylko" psychologiem. Trochę czytałem na ten temat i dowiedziałem się, że psycholog nie zawsze jest psychoterapeutą, i vice versa. Z tego, co się dowiedziałem, to psychoterapia jest o wiele bardziej skomplikowaną dziedziną, niż psychologia, trzeba włożyć więcej trudu w kształcenie się w tym kierunku i zdobywanie doświadczenia oraz obranie odpowiedniego nurtu. Często dochodzę do wniosku, że psycholog jest od takiego, brzydko mówiąc, powierzchownego gadania.
W
Będzie to terapia DDA, na razie indywidualna, choć nie ukrywam, że liczyłem na to, że będzie to prowadzone w grupie - myślę, że pomogło by mi to z moimi problemami w funkcjonowaniu w społeczeństwie, możliwość wypowiedzi w grupie osób, ćwiczenie umiejętności interpersonalnych, oraz wymiana doświadczeń z innymi osobami, które też borykają się z takimi problemami jak ja, no ale póki co, lepsza indywidualna, niż żadna.
Próbowałem już coś znaleźć na temat tego gościa w Internecie ale, podobnie jak w przypadku tej kobiety prawie nic nie znalazłem. Tak w ogóle, to nigdy nie spytałem otwarcie tej pani, czy ona była w ogóle psychoterapeutką, czy "tylko" psychologiem. Trochę czytałem na ten temat i dowiedziałem się, że psycholog nie zawsze jest psychoterapeutą, i vice versa. Z tego, co się dowiedziałem, to psychoterapia jest o wiele bardziej skomplikowaną dziedziną, niż psychologia, trzeba włożyć więcej trudu w kształcenie się w tym kierunku i zdobywanie doświadczenia oraz obranie odpowiedniego nurtu. Często dochodzę do wniosku, że psycholog jest od takiego, brzydko mówiąc, powierzchownego gadania.
W












źródło: comment_1639749407iuZlz8EWQSRZgSzWi2m1mD.jpg
Pobierz