@JanNaj358: To tak trochę jakby powiedzieć Kochanowskiemu żeby już przestał pisać te fraszki i użalać się nad życiem tylko wziął się w garść, pobiegał i wziął zimny prysznic
@uwusny_przegrywek: nie była to mała różnica to by nic nie dało bo on był drugi w kulach nawet jakby był pierwszy nie dałoby nic bo pudzian by musiał być pierwszy on musiałby być czwarty a to by nic nie dało. I tak by nic nie dało
@Pan_Hieronim: na próżno szukać wartości i nadziei w nihilistycznej literaturze rosyjskiej. Możesz znaleźć tam głównie zrozumienie, ale nie ocalenie przed klęską
@Solun_Decius: nie ma znaczenia. Znaczenie ma że sponsoring ciągle się ma dobrze nawet w gorszych realiach gospodarczych. Tu nie chodzi o showupa, a o to że debil jeden z drugim jest w stanie przetradowac swoje życie na obczyźnie w zamian za dobra dla swojej dominatorki przez co popyt rośnie, bo nasz bohater zarabia bardzo dobrze, a jego Pani równie dobrze przepi3rdala niszcząc rynek wszystkim jego uczestnikom
#neet Swoja droga, dlaczego czesc osob na wykopie tak boli, ze kogos rodzice (o zgrozo,rodzice!!) utrzymuja? Co was tak bardzo obchodzi co ludzie robia ze swoimi pieniedzmi? Na wypoku jestem juz dosc dlugo i moge z cala pewnoscia stwierdzic, ze wcale nie zalezy wam na majatku jakis losowych ludzi, ktorych nigdy w zyciu nie spotkacie ani nie uslyszycie o nich. Niektorzy ida o krok dalej i wyszydzają ludzi nawet jak
@Vezz: Korporacje im zrobiły z mózgu kisiel, że nawet w stosunku do obcych ludzi mają roszczenia żeby z----------i na majątek janusza bo oni tak żyją więc każdy powinien tak żyć w ich mniemaniu oczywiście. Jeszcze można zrozumieć pretensje do jakiś beneficjentów świadczeń społecznych bo wagecucki sie zarzynają w robocie żeby ten cały system utrzymywać ale co ich obchodzi że rodzice utrzymują swoje dzieci za swoje pieniądze.
@Vezz: Jak bogaty rodzic utrzymuje syna i córeczkę, non stop drogimi samochodami wakacjami jest git, kiedy rodzice odstępują kawałek mieszkania i dają porcje jedzenia to hur dur. Ta sama liga, inne widzenie.
@Pan_Hieronim w wieku jakoś 8 lat pierwszy raz byłem w McDonaldzie na wycieczce szkolnej nie wiedziałem jak się zamawia zamówiłem burgera bardzo niedobrego chyba ze wszystkim ale zjadłem
Świat, w którym żyjemy, jest zdominowany przez narracje o produktywności, ciągłym rozwoju i wyścigu szczurów. My, NEET – osoby wykluczone lub wybierające życie poza systemem edukacji, zatrudnienia i szkoleń – stanowimy grupę, która często pozostaje niewidoczna, marginalizowana lub niezrozumiana. Czas podnieść głos i wprowadzić zmiany, które uznają naszą wartość i prawa do samostanowienia. Nie każdy musi wpisywać się w ramy społeczne narzucone przez system edukacyjny i zawodowy. Żądamy uznania naszego wyboru i