Potrzebuje pomocy internautow. W jednym z osrodkow zmasakrowali mi zone podczas kolonoskopi. Pomimo ze odmowila badania bo znieczulenie nie dziala nadal to robili na siłę. Tak mocno krzyczala ze pomimo ze umiescili glosnik z muzyka na korytarzu bylo to slychac. Sliowo przerwalem badanie. Zona wyladowala w szpitalu psychiatrycznym po tym badaniu i również na oddziale chirurgicznym z powiklaniami. Nie jest to jedyny przypadek. Zgłosiła się do nas inna pacjentka która nogami broniła
Wiecie czemu mamy ceny niemieckie, a zarobki polskie? Bo tak naprawdę wśród ludzi kupujących mieszkania gro ludzi to ma zarobki niemieckie bo to albo robole j3biacy 250h w msc w Reichu albo dzieci tych roboli. Wszystkie te odj3bane domy na wsiach które sobie ludzie stawiali, te mieszkania dla córci
@Solun_Decius: nie ma znaczenia. Znaczenie ma że sponsoring ciągle się ma dobrze nawet w gorszych realiach gospodarczych. Tu nie chodzi o showupa, a o to że debil jeden z drugim jest w stanie przetradowac swoje życie na obczyźnie w zamian za dobra dla swojej dominatorki przez co popyt rośnie, bo nasz bohater zarabia bardzo dobrze, a jego Pani równie dobrze przepi3rdala niszcząc rynek wszystkim jego uczestnikom
Mieć normalne życie - posiadać jakiś "malutki sens", który by mnie nie tylko utrzymywał na powierzchni, lecz dodał sił, żebym mógł płynąć. Chciałbym zobaczyć jakąś wsypę, do której można zmierzać lub dojrzeć blask latarni przebijający się przez mgłę i ciemność. A tak rozpaczliwie miotam się w bezkresnej dławiącej toni, która z każdym momentem wysysa resztki ciepła, jakie mi zostały. Zimno oraz przygniatający mrok, jakby wykonany z ołowiu. Czuję się niczym w imadle
Jak ktoś mówi, że zmienił swe życie o 360 stopni to już wiadomo, iż jest Oskarkiem. Żeby dokonać całego ruchu okrężnego taka osoba musiała być choć przez chwilę w przeciwstawnym punkcie - w momencie, który był skrajnie odmienny od obecnego stanu. Musiała przejść przez punkt, którego wartość wynosiła 180 stopni.
Życzę wszystkim kolegom z tagu, żeby jakoś Wam się to życiu ułożyło, a te wszystkie złe chwile były tylko nic nieznaczącym wspomnieniem, z którego będziecie się śmiali.
#neet Swoja droga, dlaczego czesc osob na wykopie tak boli, ze kogos rodzice (o zgrozo,rodzice!!) utrzymuja? Co was tak bardzo obchodzi co ludzie robia ze swoimi pieniedzmi? Na wypoku jestem juz dosc dlugo i moge z cala pewnoscia stwierdzic, ze wcale nie zalezy wam na majatku jakis losowych ludzi, ktorych nigdy w zyciu nie spotkacie ani nie uslyszycie o nich. Niektorzy ida o krok dalej i wyszydzają ludzi nawet jak
@Vezz: Korporacje im zrobiły z mózgu kisiel, że nawet w stosunku do obcych ludzi mają roszczenia żeby z----------i na majątek janusza bo oni tak żyją więc każdy powinien tak żyć w ich mniemaniu oczywiście. Jeszcze można zrozumieć pretensje do jakiś beneficjentów świadczeń społecznych bo wagecucki sie zarzynają w robocie żeby ten cały system utrzymywać ale co ich obchodzi że rodzice utrzymują swoje dzieci za swoje pieniądze.
@Vezz: Jak bogaty rodzic utrzymuje syna i córeczkę, non stop drogimi samochodami wakacjami jest git, kiedy rodzice odstępują kawałek mieszkania i dają porcje jedzenia to hur dur. Ta sama liga, inne widzenie.
Kurde, ponad dziesięć lat nie jadłem nic z McDonalda, KFC itp. Nie wiedziałbym, co i jak mam zamówić. Wszystko w domu sam robię. Nawet bułki do hamburgerów i placki do tortilli piekę własnoręcznie, ale może to i lepiej.
@Pan_Hieronim w wieku jakoś 8 lat pierwszy raz byłem w McDonaldzie na wycieczce szkolnej nie wiedziałem jak się zamawia zamówiłem burgera bardzo niedobrego chyba ze wszystkim ale zjadłem
Świat, w którym żyjemy, jest zdominowany przez narracje o produktywności, ciągłym rozwoju i wyścigu szczurów. My, NEET – osoby wykluczone lub wybierające życie poza systemem edukacji, zatrudnienia i szkoleń – stanowimy grupę, która często pozostaje niewidoczna, marginalizowana lub niezrozumiana. Czas podnieść głos i wprowadzić zmiany, które uznają naszą wartość i prawa do samostanowienia. Nie każdy musi wpisywać się w ramy społeczne narzucone przez system edukacyjny i zawodowy. Żądamy uznania naszego wyboru i
@Mandon: wstawiłbym więcej jego wiadomości ale taktycznie usunął konto i ciężko uwierzyć że Deleted account to abuk, ale to co nam się udało zabezpieczyć mamy i będziemy wrzucać i przypominać o sobie
#neet Wiecie, co jest zabawne w tym tagu? Że 99% z was wcale NEET-em nie jest, bo często piszecie o waszej pracy w „kołchozie” albo o tym, że coś studiujecie, z czego te dwie rzeczy wykluczają was kompletnie z bycia NEET-em XD!. A gdy pojawia się post osoby, która jest prawdziwym NEET-em, to ją jebi*cie na full za bycie nim i wykluczacie z tej społeczności. NEET-em również nie jesteście, bo
#przegryw Nikt tak dobrze nie trzyma przegrywów za mordę jak ci najpopularniejsi z ich własnego grona. Normalnie wilki w skórze owiec. Levander odziedziczył jakieś miliony od wpływowej rodziny. Kolejne wygrał na forexie. Jego rodzina z USA sponsorowała prywatną misję na księżyc. On sam woził jakieś tajne dokumenty przez pustynie. Mimo to i tak jest cholernie nieszczęśliwy i to już wystarcza żeby kołchoźnik skręcający długopisy na czarno za 2 tysiace miesięcznie
@TooFast: Ten drugi wyjątek też dobry. Pije tyle alkoholu, że przeciętny przegryw by cały następny dzień spedził na sraniu i rzyganiu. On jednak chwyta dzień i wstaje maksować kolokwia na polibudzie gdzie typowy przegryw o liczeniu całek może zapomnieć, bo na codzień tylko patrzy się obśliniony na drzwi pociągu i zastanawia czy to już teraz trzeba wysiąść. Niby wszędzie widzą oskarków bananów, ale jak ktoś ma finansowaną przez starych siłownie,
Kiedyś tag był azylem, miejscem, gdzie można było wyrzucić z siebie prawdziwe frustracje i porozmawiać z ludźmi, którzy wiedzą, jak to jest, gdy życie nie daje żadnych szans. A teraz? Normiki, które nie mają pojęcia, co znaczy być truecelem, wbijają tutaj i robią sobie lansik. Wrzucają foty swoich bicepsów, chwalą się progresami z siłki i udają, że „rozumieją przegryw”. Serio? Ktoś, kto chodzi na randki, ma znajomych i może się pochwalić postępami
Daj plusa temu wpisowi, by wziąć udział w losowaniu 50 zł 💸
A jeśli masz wolnego piątaka czy dychę i chciałbyś zrobić dobry uczynek, to przeczytaj historię Adriana, z perspektywy jego żony:
„Do niedawna byliśmy zwykłym, szczęśliwym małżeństwem. Nasz świat wywrócił się do góry nogami w kwietniu 2024(…). Na przełomie lutego i marca, mąż zaczął skarżyć się na silne bóle głowy. W pewnym momencie Adrian nie był już w stanie wstać z
pooglądałem z 15 stron tego tagu i to jak ludzie mają mózg zalany spermą to już przesada
Komentarz usunięty przez moderatora