Nie wiem dlaczego się tak dzieje ale mam coś podobnego - ostatnio czuje silny lęk i niepokój od rana przez dzień (ból brzucha, napływ negatywnych myśli, mdłości, bezsens życia, szybkie bicie serca no nie jest ciekawie ostatnio ) a na wieczór wpadam w obojętność i nic nie czuje. Myślę że to przebieg depresji.
Swój robiony twaróg z kefirem, trochę cukru dla smaku, do tego swój chleb ze swoim masłem. Rano swoje jajka kurze gotowane na śniadanie. Jak ja kocham życie na wsi :) #chwalesie #wies
@Van-der-Ledre: w sumie mam podobnie ostatnio się 'obudzilem' jak naiwny byłem teraz jestem na etapie lamentowania mam nadzieję że przyjdzie akceptacja losu przegrywa
@Zwierz33: trzymaj się chłopie też mieszkam w podobnym miejscu i jest over ale mam nadzieję na znalezienie czegoś w tym absurdzie życia. Jak naprawie rower to robię jakiś spierdotrip może jakiś enjoyment w końcu
@fraciu: zależy co kto dla kogo jedni wolą stać na kasie drudzy wolą na magazynie, inni preferują coś w pracy mentalnej, nie każda praca musi cierpieć człowieka tak bardzo, chyba nie wszędzie jest toksyczna atmosfera i presja? Jak jedyna opcja to kołchoz albo neet do śmierci / bezdomność to chyba wybieram neet
@RyanWolf: w sumie tez mnie to zdziwilo pytałem osób to mówili że w kołchozie niedaleko dużo imigrantów roznych narodowosci pracuje, myślałem że te ściąganie imigrantów to mit, ale nawet w miasteczku jest ich już sporo, jak to wpływa na los polaków tam to można tylko wywnioskować
@mateusz_dzordan5656 ciężko mieć zadowolenie z życia jak się ma nieleczona depresję od 16 roku życia, mieszka w małej wiosce Polsce powiatowej gdzie wszędzie daleko a perspektywa 8h w kołchozie za najniższą sprawia że większe chęci są do samobuja