@Honorrata: ja podziwiam tych co robia takie rzeczy. Kiedys czytalem o tym jak skomplikowany jest sam proces wyboru odpowiednio rezonansowego drewna, nie mowiac o lezakowaniu.
@Honorrata w sumie ciekawi mnie jedna rzecz bo juz ktorys raz to slysze - jak mowimy o roznych transkrybcjach to rozumie sie przez to ze rozne osoby sluchaly tego samego utworu i potem ze sluchu to zapisaly na kartce co one slyszaly czy tez to jest jakas forma opracowania tworczego danego utwory, ze zmieniona dynamika, artykulacja etc?
@malaparte raczej to drugie. Definicja "transkrypcji" mówi o opracowaniu utworu na inne instrumenty niż w oryginale.Tu chodzi o przełożenie pieśni na fortepian solo, niby ten sam utwór, ta sama melodia, ale zawiera też pewne indywidualne dodatki. Zresztą, nie ma co mówić - tu transkrypcja pana Liszta z jego dziwactwami. Na początku jeszcze spoko, zachowuje atmosferę pieśni Schuberta, ale potem - tragedia. Jak Liszta doceniam i lubię, tak tego po prostu nie
@Honorrata: Też bym grał, ale wolałbym, żeby nikt nie słyszał, bo moje umiejętności dalece odbiegają od poziomu artystycznego samego instrumentu. ( ͡°͜ʖ͡°) Byłby dysonans.
I konkurs chopinowski, w 1927 roku. Drugi od lewej w pierwszym rzędzie to zdaje się przewodniczący jury Witold Maliszewski, a w rzędzie drugim, drugi od lewej (nie licząc tej babki) to autor DMITRI SHOSTAKOVICH WALTZ NO.2, czyli Dymitr Szostakowicz. Karierę zaczynał właśnie tak.
@WilliamHolden No ale jednak z nikim się nie pogada. A w tym memie sprzed dwóch lat niestety nic śmiesznego nie widzę ( ͡°ʖ̯͡°) Moim zdaniem jest raczej smutny.
Réminiscences de Don Juan (S. 418) Liszt taki był, że jak posłuchał opery, to potem bawił się na klawiaturze jej fragmentami, aż nie sklecił z tego świrniętego czegoś, takiego jak to.
Potrzeba jeszcze świra, który to zagra, no i tu Lang Lang spisuje się znakomicie ( ͡°͜ʖ͡°)
@Irae: no bo przecież liczą się efekty, a utwór jest fajny. :D Chociaż czy był maso to nie jest pewne, jak miał wielkie ręce to chyba ich sobie jeszcze bardziej nie rozciągał ;D
Dzisiaj w #bojowkamuzykipolskiej Zygmunt Noskowski i jego utwór pt.Z życia narodu z 1901 roku. Są to wariacje, czy, jak to ujął autor "obrazy fantastyczne", na temat preludium A-dur op.28 nr 7 Chopina.
@Honorrata: Wiesz może, z czego się bierze taki dźwięk? Bo gdybym nie wiedział, że to fortepian, to powiedziałbym, że to jakiś nietypowy klawesyn. Ten model ma mechanizm młoteczkowy? (Na filmie coś widać, ale może to właśnie mechanizm w stylu klawesynu). Czy to może kwestia strun lub kształtu pudła rezonansowego?
@alkan: Na pewno ma młoteczki, bo inaczej nie byłby fortepianem. Pewnie to wina strun. Albo starości? Chyba nie. Też mnie to brzmienie trochę zdziwiło. Cristofori nazwał swój instrument "gravicembalo col piano i forte", czyli "klawesyn z piano i forte", może specjalnie zadbał o to, by miał podobny dźwięk, a tylko różnił się tym, że ma dynamiczną klawiaturę.
#muzykaklasyczna (no nareszcie pasuje) #mozart
źródło: comment_MM86YSws8uJIF8wrc1zzChuZMkl24024.jpg
PobierzI tak trzymać ( ͡° ͜ʖ ͡°)