Miałem dzisiaj nie iść biegać, bo po ostatnim failu zarządziłem co najmniej 3 dni przerwy, ale jednak poszedłem. Posłuchałem rad mireczków i starałem się biec wolniej (ok. 7min/km) i tym razem udało się wykonać założony plan czyli 6x(3min bieg, 2 min marsz). Pod koniec troche nogi zaczęły boleć, ale i tak nie było to to co ostatnio. Także zadowolony jestem, oby tak dalej.
Niestety nie dałem dzisiaj rady. Plan był 6x 3 minuty biegu i 2 minuty marszu. Wyszło jak wyszło. Chyba 2 dni przerwy jednak za krótko było. Jakoś po 1. kilometrze zacząłem odczuwać straszny ucisk i później ból w okolicy achillesów. Jakby mi ktoś mocno zawiązał bandaż wokół nogi. Taka sztywność i ciasnota. Niepotrzebnie potem sie jeszcze forsowałem, bo pewnie tylko bardziej nadwyrężyłem to miejsce. Trzeba było piechotą po prostu wrócić, bo najważniejsze
@Peterovski: zobaczymy jak dalej będzie, ja całkiem dużo chodzę, średnio 8000 kroków na dzień, więc teoretycznie jakaś baza startowa powinna być i nogi powinny być troche przyzwyczajone
@Soothsayer: ja po prostu biore treningi z jakiegos tam planu na 30 minut biegu bez przerwy. 3 dni temu dosyć dobrze przebiegło mi się 5x(4min bieg, 3 min marsz) to myślałem, że dzisiaj też luźno będzie. Zobaczymy jak za kilka dni nogi bedą sie czuć
Niedawno zacząłem biegać. Moim aktualnym celem jest 30 minut truchtu bez przerwy. Zaczynałem od 5x (1,5min biegu -> 4,5min marszu). Obecnie wygląda to tak: 5x (4min biegu -> 3min marszu). Mniej więcej co każdy trening staram się wydłużyć okres biegu i mam nadzieje, że tym sposobem uda mi się osiągnąć 30 minut biegu bez przerwy tempem około 6min/km. Następny trening będę próbował 5x (4,5min biegu -> 3min marszu) i tak dalej. Taki
@choochoomotherfucker: właśnie przed chwilą patrzyłem na ten plan i myśle, że na następnym treningu spróbuje 4 tydzień, bo na 5 tydzień nie wyrobie tylko z minutą przerwy, dzisiaj juz bylo ciezko przy trzech
#bieganie #biegajzwykopem #wychodzimyzprzegrywu
źródło: IMG_2085
Pobierz