Portal drukuje "list czytelnika" zaniepokojonego skrętem portalu w lewo i rzekomym przechyłem moderacji. Żeby nie było zbyt miło, prześwietla także finanse Wykopu i wypomina mu publiczne wsparcie. Wygląda to wszystko jak jakieś ostrzeżenie. Dzień jak co dzień w "nieliberalnej demokracji"?
W tym posty z zeszłotygodniowego "powstania" na Kapitolu, które można teraz wykorzystać do ujawnienia i aresztowania uczestników rozruchów. "This includes posts, personal information, locations, videos, images, etc,”