Ponieważ ostatnie głosowanie musiało zostać anulowane, to wrzucam ankietę bezpośrednio na tag. Uznajmy to za finał z udziałem czterech zawodników, wybieramy najbrzydszy flakon. Dla ułatwienia wrzucam zdjęcia w komentarzach
Będąc od dawna zainteresowanym LV Ombre Nomade i jego tańszymi alternatywami, sięgnąłem po mniej znaną pozycję The Woods Collection Royal Night. Klimaty tego typu nie są zazwyczaj moją bajką, ale zaintrygowała mnie wypisana w nutach róża oraz malina i postanowiłem sprawdzić jak się ten zapach prezentuje.
W otwarciu agar, róża dodająca lekkiej słodyczy oraz drzewne, dymne akordy. Jest też skóra, z początku to agar stanowi mocniejszą nutę, lecz te
@bersking: No właśnie też miałem z początku takie wrażenie, po jednym psiknięciu czułem go bardzo wyraźnie dookoła, ale później bardzo szybko osiadł na skórze. Nie miałem okazji aplikować jeszcze globala, ale wydaje mi się, że może być dość niezauważalny dla otoczenia.
W dzisiejszej recenzji Valentino Uomo Born In Roma Intense, czyli jeden z najlepiej ocenianych na fragrze zapachów od Valentino. Jak się sprawdza w praktyce? Otwarcie jest lekkie i słodkie z wanilią na czele, do której dochodzi dodająca aromatyczności lawenda i wetyweria. Odbieram też pewną jakby owocowo syntetyczną słodycz, wspólną dla Yellow Dream i Coral Fantasy, ale nie potrafię dokładnie określić skąd się bierze.
@biegow_skrzynia: Najwyżej jak dotąd oceniałem Kismet Magic, Encre Noire, Honey Aoud i El Ganso After Game. Nie wiem natomiast czy mam zapach, któremu wystawiłbym 10. Gdybym przy ocenie nie uwzględniał również ceny, to być może Torino21.
@pionas1337: Z pamięci teraz nie powiem i nie miałem też okazji testować go na spokojnie w domu. Podałem go bardziej jako luźny przykład, ponieważ zapamiętałem, że bardzo mi się spodobał i być może miałby szansę na najwyższą ocenę.
Elo! Szukam opinii o dwóch zapachach, które raczej nie grzeszą popularnością. Obejrzałem na YT filmik pewnego perfumiarza. Facet wspominał o: - Ajmal Mukhallat Shams, - Musth Baltycki Cologne. Zapachowo to dwa różne bieguny, ale. Podobno wykorzystano tutaj całkiem dużo i całkiem sensownych jakościowo olejków. Miał ktoś przyjemność?
Oud ma wiele twarzy, tych prawdziwie fekalnych jest naprawde bardzo mało, a jeśli już są to ta faza trwa pierwsze kilkanaście minut
@lecoffe: Osobiście uważam, że jakiekolwiek fekalne nuty w perfumach to absurd. Używam ich po to aby pachnieć ładnie i nawet jeśli uspokajają się po jakimś czasie, to nie chcę przez te kilkanaście minut czuć tego rodzaju akordów. Natomiast tak jak mówisz, takich bardzo wyzywających zapachów nie ma wiele
Swego czasu bardzo chciałem przetestować Montale Honey Aoud i gdy pojawiła się na niego świetna okazja kupiłem flakon. Nie był to mój pierwszy, ani ostatni nieodpowiedzialny zakup, lecz w tym przypadku okazał się bardzo trafiony, ponieważ zapach stał się jednym z moich ulubionych w kolekcji.
Otwarcie jest potężne i ogrzewające, z dominującą nutą miodu i agaru. Ta druga dobrze balansuje słodycz zapachu, dodaje ciężkości i głębi. Całość może być trudna
Gdy skończyła mi się odlewka Rochas Moustache, postanowiłem poszukać podobnego zapachu, który posiadałby lepsze parametry i zdecydowałem się wypróbować Maison Alhambra The Tux (obecnie Winsome). Słyszałem, że robi on dobrą robotę oraz utrzymuje się dłużej, a jako że jego cena jest bardzo przystępna, kupiłem cały flakon.
Jak jednak prezentuje się w porównaniu z Rochasem? W otwarciu przede wszystkim jest bardzo dużo paczuli, zapach jest znacznie ostrzejszy w odbiorze i gorzej
Dzisiaj recenzja kolejnego, dobrze znanego wśród entuzjastów zapachu, a mianowicie Lalique Encre Noire. Jest to dość nietypowa i wyróżniająca się pozycja, ponieważ w świecie zdominowanym przez słodkie zapachy jest czymś zupełnie innym.
Przechodząc do samego zapachu, w otwarciu od razu wyczuwalny jest leśny klimat. Są mocne drzewne akordy, mokra trawa i wilgotna gleba. Encre Noire przypomina mi nieco zapach świeżej choinki, jest też zdecydowany i mocny akcent wetywerii. Obecne
@Rozporek12: To tak bardziej żartem ( ͡~ ͜ʖ͡°), no ale w moim przypadku zarki dość szybko traciły projekcję. Za tą cenę i tak fajna opcja, bo Sunrise on the red sand dunes na prawdę fajnie pachnie.
Późna godzina, ale uznałem że wrzucę jeszcze dzisiaj swoją recenzję JPG Le Beau, którego próbkę otrzymałem wraz z jednym zamówieniem.
Otwarcie jest słodkie, od razu wita nas kokos, który jest główną, najmocniej wyczuwalną nutą. Szczerze powiedziawszy przypomina mi on bardziej jakieś mydło kokosowe niż naturalny owoc niemniej pachnie przyjemnie. Po chwili dołącza do niego bergamotka i w zasadzie na tym kończą się wyczuwalne nuty. Jest słodko i w
@KladzSie: To jedynie moja subiektywna opinia. Jeśli ktoś lubi kokosa to z pewnością te perfumy mogą mu się spodobać, raczej nie bez powodu stały się tak popularne. Mi sam zapach nie przeszkadza, ale jest dla mnie po prostu mało ciekawy.
Ponieważ ostatnie głosowanie musiało zostać anulowane, to wrzucam ankietę bezpośrednio na tag. Uznajmy to za finał z udziałem czterech zawodników, wybieramy najbrzydszy flakon. Dla ułatwienia wrzucam zdjęcia w komentarzach
Najbrzydszy flakon
źródło: craze
Pobierzźródło: cuba_gold
Pobierz