Czy miasta powiatowe się w końcu wyludnią? Jaka jest ich przyszłość? Ostatnimi czasy poznałem ludzi z #krosno #nowysacz #pinczow i każda z nich mówiła, że raczej wracać nie planuje. Zapraszam do dyskusji #polska #przemyslenia
@DerMirker: Jestem z NS. Wśród moich znajomych i przyjaciół, jakieś 70% żyje i pracuje w Krakowie. U większości z nich impulsem do przeprowadzki były zbyt małe zarobki. Co ciekawe, większość z nich deklaruje, że gdyby znalazło tak samo dobrze płatną pracę w Sączu to z chęcią by wrócili. I to jest fakt. Ja sam po kilkuletniej pracy w krakowskim korpo wróciłem do Sącza bo miałem już po uszy mieszkania w
@soltysek: Niestety, pełno jest w miastach powiatowych Januszy biznesu. Sącz to nie wyjątek. Na produkcji kasa minimalna. Wśród pracodawców panuje przeświadczenie, że jak nie ty, to ktoś inny weźmie robotę za głodową stawkę. Byłem kiedyś na rozmowie o pracę w jednej z największych sądeckich firm. Babka kazała mi przynieść świadectwo ukończenia liceum. No to przyniosłem. Pokazuje jej, a ona wyraźnie oburzona pyta mnie: "A dlaczego tylko poprawne zachowanie? Co to
Ale się cieszę że urodziłam się i wychowałam na Mazurach (。◕‿‿◕。) Zaraz się kończy sesja i z betonowego miasta wracam 400km do mojego miasteczka, pójdę nad jeziorko, może na kajaki, wypiję szejka, pojadę rowerkiem do babci do wsi obok, pozbieram truskawki z ogródka moich rodziców i pobujam się na huśtawce na moim podwórku. Fajnie tak. Taki azyl od codziennego życia na #studbaza
@codowuja: Dokładnie mam to samo. Rzuciłem pracę w korpo w Krk i wróciłem na obrzeża 80k miasta. Oczywiście nie ma tutaj takich perspektyw jak w miastach wojewódzkich, ale żyję sobie godnie i spokojnie. Każdy niech żyje gdzie chce, a p-------------e się o to, że ktoś mieszka w mniejszym mieście lub na wiosce jest słabe.
#tenis