Taką, co to Ruskich przy wielkim wysiłku będzie przez 4 dni powstrzymywać?
Czołgi dno - albo przestarzałe, albo poniemieckie. Floty brak - chyba że mamy jakieś tajne superokręty. Obrony terytorialnej brak. Wyszkolenie wojska słabe. Brak własnego rozpoznania pola walki. Morale żadne. F-16 mało i latają na nich piloci z wojskowych rodzin, a nie ci najlepsi... można by tak długo.
Nasza armia jako tako









Kontrola nad armia to po kontroli
Odwrócony układ Ribbentrop - Mołotow jest całkowicie realny w wypadku braku możliwości zaangażowania ze strony USA lub ich chęci do przeciagniecia Rosji na swoją stronę w wielkiej grze z Chinami. Geopolitycy trąbią o tym od lat, a przecież nic tak nie
Przecież Niemcy z Ruskimi się świetnie dogadują. Nawet mimo wojny na Ukrainie http://www.karolparkita.pl/polska-zagraza-jednosci-nato/
Jeszcze brakowałoby, żeby Polska oddawała Niemcom dowództwo nad większymi siłami... mój dziadek przewraca się w grobie!!!
Do tego takie pytanko - czy Ty nie widzisz, że UE jaką znamy
1. NATO to trup. Nie było sobie w stanie poradzić we wsparciu rewolucji w Libii dopóki Amerykanie nie weszli do akcji. USA za to bardzo słabnie. Ich centrum zainteresowania to Wschodnia Azja, która jest żywotna dla amerykańskiego interesu - Środkowa Europa ma drugorzędne znaczenie.
2. Żaden kraj Zachodu nie będzie "umierał za Polskę". Jeśli do wyboru będzie długa i wyniszczająca wojna z Rosją, albo dogadanie się
Jak przychodzi co do czego to interes narodowy zawsze jest na pierwszym miejscu. Lepiej będzie dla Polski jeśli szybko to zrozumie, zamiast żyć złudzeniami i niedowierzać gdy "czar pryśnie".
Żadnego euronarodu nie będzie. Projekt UE jest powoli zwijany, a masowa emigracja muzułmanów tylko to przypieczętuje. Niektóre kraje to przetrwają, a inne nie. Niemcy przetrwają na pewno. Już teraz na nich opiera się ciężar Europy, a ten stan będzie się
Projekt "Europa" jest już dawno skazany na porażkę i zapewniam Cię, że nie zależy to od maluczkich ludzików, którym propaganda wmówi każdą bzdurę.
Oni sobie mogą wierzyć w co chcą, bo demokracja daje im iluzję władzy. Prawdziwy jej ośrodek leży baaardzo daleko od wyborczych urn.
Niemcy już od kilku lat prowadzą politykę Bismarcka w rejonie i umocnili swoją pozycję na tyle, że nie potrzebują już nadbudówki w postaci UE. A
Polecam trochę poczytać o geopolityce zamiast jakieś paszkwile o integracji i euronarodzie.
Jesteśmy pokoleniem zmian.