Wracam wczoraj z wydziału, czekam na zielone światło na przejściu dla pieszych, zebrało się trochę ludzi. Po chodniku jechało kilkoro rowerzystów, mieli zostawione wystarczająco dużo miejsca, żeby przejechać między pieszymi, no i sobie przejechali, ale ostatni (pic rel, tak mniej więcej wyglądał) zaczął wrzeszczeć: "PRZEPRASZAM, Z DROGI BO NIE MAM HAMULCÓW!!!", ludzie się rozstąpili, ten przejechał te 3 metry po czym wrzasnął: "HEHE ŻARTOWAŁEM". Zaczął szybciej pedałować i spadł mu łańcuch. #
źródło: comment_NvdpvVCDpRGSiXejNZcAwj8GX7UmKNIE.jpg
Pobierz