
Dusza_Jest_Chaosem
W 1999 miałem 14 lat, byłem gówniakiem, który ledwie pierwszy wąs ogolił, ale pamiętam ten album, na kasecie z jednej strony był album, z drugiej składanka (dobra swoją drogą), ale ten materiał RC, na zawsze zostanie w mojej głowie. Sleep of the Angels, niby mientkie jak guwno, ale ma coś w sobie, może to sentyment, a może to świetny album, a może to był jej urok, a może mejbylin nju jork. #





























