Zatrudnili u mnie w biurze taką gówniarę, która po krótkim okresie udawania cichej myszki zaczęła się puszyć i rozstawiać dużo starszych kolegów po kątach. Jakby chłopak takie odzywki im posyłał to albo by go wyoutowali społecznie, albo by go opierdzielili sążnie, albo jedno i drugie. A oni się cieszą, że młoda nimi zaczyna dyrygować. Olewałem to, bo siedzę gdzie indziej, ale chyba następnym razem szykuje się o------l jak usłyszę od niej znów
Dupxo7








