Jak to jest Mirki z tymi kotami? Mam nadzieje, że ktoś się na nich zna tu dość dobrze.
Rok temu wracałem podchmielony od kolegi i na moich oczach ktoś w---------ł przy drodze 2 małe kitku. Oczywiście od razu je złapałem i zawlokłem do domu. Jeden niestety z czasem zginął tragicznie, drugi natomiast jest do dzisiaj. Problem w tym, że czasami jak pójdzie z domu.... to wróci za 2-3 tygodnie. Zawsze jak wraca,
Dzisiaj przeznaczyłem sobie 15 minut. Ogólnie słabo mi wychodziło, odpływałem wiele razy i na długo. Jednak warto spojrzeć na to inaczej, że mimo to ćwiczę cierpliwość i opanowanie, aby się nie denerwować gdy tak bardzo nie wychodzi + siedzenie męczy coraz mniej. Jestem spokojniejszy, nie mam na co dzień tego chaosu w głowie co na początku, a obserwowanie emocji pozwala na "ugryzienie ich" z innej strony i
#gry #battlefield #colepsze #pytanie