Jestem dziewczyna, mam 30 lat. Od kilku lat w zwiazku, bardzo go kocham. To w sumie typowa historia 'lobuz kocha najmocniej' (lobuz w krawacie), ale dla mnie to moja smutna historia i osobista tragedia. Nie jestem uwiazana finansowo, nie mamy dzieci (mamy psa). A jednak nie potrafie odejsc.
Ja kilka lat temu i ja dzis to dwie rozne osoby. Nie zostala mi zadna przyjaciolka. Jestem bardzo
@walnut: facet spuszcza Ci regularny łomot raz na miesiąc a Ty prosisz o modlitwę? Błagam, #!$%@? jak najdalej, z czasem nie bedzie lepiej, w końcu Cię zatłucze. Terapia, AA, psycholog, nieukrywanie przed rodziną, policja...proś o realną pomoc gdzie możesz bo Twoje życie jest zagrożone.
@ruok: no własnie widzę, że to jest wykop w całej okazałosci. Jak komus wyskoczy gulka na fiucie lub loszka nie odpisuje na msg przez 2 godz to mnóstwo komentarzy. A jak ktos chce #!$%@? laskę rozbijając jej łeb to cisza...ehhhh....no ale nic: pomódlmy się o to żeby to był bajt
A ja powiem tak: zapraszam na trening. Jeśli ktokolwiek zobaczy w tym coś erotycznego to serdecznie mu pogratuluję desperacji :) Kobity spocone, wymazane magnezją, skóra zdarta do kości, siniaki na nogach jakby ktoś cię #!$%@? pałka policyjna po całym ciele, grymas paniki na twarzy bo tylko myślisz żeby się z tej rury nie #!$%@? na łeb....To sport dla super twardych bab a nie eterycznych mimoz z wypiętymi dupkami :) Estetyczne to się
@MordimerMadderdin: bo to całkiem coś innego niż zwykły fitness. Zero nudy, powtarzalności. Bardzo ciężka praca z ciężarem ciała ale dająca satysfakcję jak coś nowego się w końcu uda. I szansa na przełamanie słabości: strachu przed bólem i kontuzjami, walka z wariującym błędnikiem....Jeśli ktoś przychodzi tam tylko po żeby po miesiącu wywijać jak Demi Moore w Striptizie to rezygnuje po 1,2 treningach, uwierz :)
@NIEKONWENCJONALNA: nie denerwuj się: ci co się zaparli i tak nie zmienia zdania :) Trzeba ćwiczyć i cieszyć się tym nie zwracając uwagi na krytykę. Tak przy okazji: większość naszych umiejętności na zawsze pozostanie w ukryciu bo jak się tu pochwalić tańcem na rurce przed towarzystwem? #!$%@? na znakach drogowych czy jak? Luz, raczej nie będzie okazji nikogo kusić pierogiem i cyckiem ;)
#dzieci #pytanie #madki Witajcie kochani! Ostatnio w rozmowie wyraziłem opinie że śmiesza mnie dziewuchy które za największe życiowe osiągnięcie uważają swoje dziecko. Argumentując to tym, że bzykniecie się na imprezie z nieznajomym typem to nie jest żadne osiągnięcie xD po wypowiedzeniu tego zdania piekło zamarzlo xD Dziecko jest bardzo ważna częścią naszego życia, ale czy można to rozpatrywać w kontekście osiągnięć i sukcesów? Osiągnięcie to odkryć nowy pierwiastek, nauczyć się nowego języka
@konstelacjaniesamowitosci: Samo urodzenie dziecka to żadne wielkie dokonanie, nawet żulice to potrafią. Sztuką jest wychować na samodzielnego, fajnego człowieka pod warunkiem, ze dzieciak nie stanie się twoim jedynym celem życiowym. Te 20 lat wbrew pozorom zlatuje w mgnieniu oka, młodzież wychodzi z domu a rodzic, które całe życie nie zajmował się sobą, nie robił nic tylko wychowywał zostaje sam w pustym domu i #!$%@?: czym się teraz zająć przez kilkadziesiąt kolejnych
Im więcej obcuję z młodymi i dynamicznymi pracującymi w różnego rodzaju korpo wielkim mieście, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że gros tej grupy społecznej to banda imbecyli. Gdyby ten kraj nie był Bangladeszem czy innymi Indiami Europy to jedyna praca na którą większość z nich mogłaby liczyć to kury szczać prowadzać w #!$%@? Górnym, z którego pochodzą, a o którym to pochodzeniu zapominają ok. 0,15 sekundy po wyjściu z pociągu na
#anonimowemirkowyznania Zmieniać pracę której nienawidzę? Mam około 39 lat, żadnych zobowiązań, pracuję i zarabiam na rękę ok 4500 (dla informatyków i mirków to wiadomo mało ale mnie to satysfakcjonuje) ale nienawidzę swojej pracy - praca w jednostce samorządowej czyli inaczej mówiąc - urząd. Możecie sobie ironizować mirki, że urzędas, że siedzę i dłubię w nosie i wogole - ale tak się składa, że mam stanowisko kierownicze w dziale, ogarniam ok 20 osób
@AnonimoweMirkoWyznania: A ja ci powiem, siedź na dupie i nie szukaj bóg wie czego. Mój mąz tez był taki mądry, nienawidził pracy w urzędzie i chciał robic cos nowego. Po 2 latach tak go przeczołgali w prywatnych firmach, że z pocałowaniem w ręke wrócił na państwowe i cieszy sie jak debil. W tym wieku świata już nie zwojujesz. Pobieraj te trzynastki, urlopy pod gruszą i ciesz sie stała posadką do emerytury.