Mirki i Mirabelki pijcie ze mną kompot - udało mi się zrealizować mój listopadowy cel i przebiec 15km :> pomimo dwóch kryzysów nie podałem się i czuje się jak Rocky po wbiegnięciu na te schody xd czas jakoś imponujący nie jest, ale cieszę się jak dziecko, że jednak udowodniłem sobie że potrafię :)
Wkurzyłem się. Nogi miałem dziś lekkie jak piórko, ale za to po przebiegnieciu kilometra pojawił się ból w podbrzuszu i musiałem odpuścić.. Oby następnym razem poszło lepiej
Ale super pogoda do biegania, pomimo kryzysu około 8km jakoś dałem radę. Dystans byłby dłuższy, ale na ostatnim kilometrze niestety goniły mnie psy (biegam po terenach wiejskich) i trochę mnie to zniecheciło:/ zmęczony ale zadowolony! Miłego dnia wszystkim :)
Dziś bieg bardzo ciężki, przed 6km bolały mnie piszczele + silny wiatr przez cały czas i deszcz, który przez ostatnie 2km zamienił się w grad :| miałem już ochotę się zatrzymać, bo akurat przebiegam w połowie trasy obok domu, ale zmusiłem się i jestem zadowolony.
Dzisiaj mniejszt dystans ze względu na to, że muszę się zajmować chorą mamą, ale przynajmniej zwiększyłem tempo. @BenzoesanSodu, chyba ten deszcz od Ciebie dotarł już do mnie, bo połowa dystansu w ulewnym deszczu ;_;
To mój pierwszy wpis pod tym tagiem, mam nadzieję że zmobilizuje mnie to do dalszego działania, bo gdy zaczynałem 3 tygodnie temu ciężko było mi przebiec 2km. Mireczki i Mirabelki trzymajcie kciuki, do końca tego miesiąca musi pęknąć 10km
@CzekistaPutin: Ciastka owsiane :P @Ayano sypałem składniki w sumie na oko, ale orzechy laskowe i rodzynki z własnej hodowli ( ͡°͜ʖ͡°) do tego cynamon, wiórki kokosowe i trochę proszku do pieczenia. Do kawki idealne ;)
Dystans: 21,18 km
Czas: ◷02:15:29
Średnie tempo: 6:24 min/km
Czas półmaratonu: ◷02:14:56
źródło: comment_mKEeAxHWcXOwNMjyts3qElbJ0BejbV9v.jpg
Pobierz