Tajna narada w Centrum Operacyjnym Policji w Limanowej.
Nad mapą poszukiwań pochylają się Komendant, Pułkownik i reszta zgrai. Nagle do pomieszczenia wchodzi Tadeusz Duda. Ma ze sobą tacę z pomarańczami, którą stawia na stole, po czym wyjmuje miniaturowy aparat samoróbke wielkości cegły, ważący 12 kg, i z wysiłkiem zaczyna fotografować wszystkie tajne plany obławy.
@Pokojowa: Wiem, że odpowiadam na mema, ale to nie do końca prawda. Dzieci mają potencjał, ale są ogłupiane przez TikToka. Dorośli przeglądający TikToka to już inna sprawa...
@TwujKoshmar: zawsze gdy sobie przypomnę ten dowcip, to zastanawiam się jak on powinien brzmieć, żeby był śmieszny. Gdzie tu komizm sytuacji? No i doszedłem do wniosku, że najprawdopodobniej chodzi o to, że chłop przychodzący do lekarza mówi mu, że zjadł pizzę i boli go brzuch, ale nie wie od czego, na co lekarz rezolutnie odpowiada, że prawdopodobnie brzuch boli go od rzeczonej pizzy. Parafrazując zaistniałą sytuację można by opowiedzieć historię
@TwujKoshmar: Obawiam się, że to nie jest dowcip, który można prawidłowo przekazać tekstem pisanym. Wymagana jest do tego odpowiednia charyzma i wyczucie tempa żartu. "Na papierze" będzie równie nieśmieszny co w oryginalnym przekazie. Przychodzi facet do lekarza i mówi: - Panie doktorze, zjadłem pizzę i boli mnie brzuch! - ...To zapewne od tej pizzy!
#sprawadlareportera