Zupę robię to chomiczek musi dostać swoją dolę smakołyków. Szkoda, że chyba mnie nienawidzi. Mam wrażenie, że on ma dużo świadomości i gardzi mną za to, że uwięziłem go w złotej klatce. Niechętnie da się wziąć na rękę, nie wyrywa się ani nie gryzie, ale robi to z przymusu jakby wiedział, że on jest niewolnikiem a ja jego panem. Zje warzywko z ręki ale pewnie tylko dlatego, że racjonalizm i konieczność przeżycia
źródło: 1000005282
Pobierz












źródło: 20260210_134340
Pobierz