Po dwóch tygodniach pracy w korpo dojrzewam w końcu do tego pomimo ogromnego dysonansu poznawczego że zostałem oszukany i całe życie próbowano mi wmówić że korpo to najlepsza co może się w życiu zdarzyć, czyli fajna praca za biureczkiem, kawka, ploteczki a pracownicy fizyczni to j----e tępaki. Typowe( UCZ SIĘ BO SKOŃCZYSZ JAK TEN PAN ŚMIECIARZ). Tymczasem stara ruro z polskiego ten Pan który pracuje jako śmieciarz zarabia dwa razy więcej od
@Long-Position-Investor: jedziesz do Szwajcarii albo Austrii na elektryka, ja po liceum i studiach jestem, uczyłem się tylko i wyłącznie na budowach roboty, tam to możesz z dnia na dzień zrezygnować
@Long-Position-Investor: roboty w budowlance jest multum, hydraulik, spawacz elektryk, cokolwiek chcesz. Ja osobiście jeździłem z p--------m SEP od kumpla xD
@gnijacy_wypok: ale wielka Pani z urzędu czy z korpo powie że jesteś nikim bo tyrasz fizycznie xD już się nie mogę doczekać aż te BIURWY zostaną zastąpione przez AI
@KapralKing2: właśnie też się zastanawiam co będzie za kilka lat, jak człowiek będzie już starszy? Może wtedy będzie czas żeby otworzyć jakaś swoją działalność, typu usługi elektryczne czy hydraulicznie i nie z---------c 24/7 tylko na tyle żeby starczało na utrzymanie i drobne przyjemności. Praca biurowa jest tak cholernie bezsensowna i ciężka dla łba( w moim przypadku)
@D00D00: jak napisałem wyżej kolega, po takiej robocie nie dałbym rady nie pójść na siłownię się wyżyć bo chyba bym do głowy dostał. Gdzie ta energia ma być spożytkowana? Nie mówię że codziennie robię siłowy na siłowni, cardio tez
Myślałem jeszcze ewentualnie nad Islandią, widziałem że ludzie jeżdżą sobie na pół roku do roboty na ogarnianie pensjonatów, podobno spokojna robota wśród natury. Pracują od kwietnia do października a potem podróżują po świecie, taki system by mi odpowiadał. Już taki system w jeden rok zrobiłem ale nie dawał satysfakcji ze względu na pracę na budowie z najczęściej mongołami xD ale pozwolił zaoszczędzić w 4 miesiące na życie na cały rok plus podróże.
Chłop dwa lata temu postawił sobie cel życia aby do 30 taki, (obecnie lvl 24) zobaczyć wszystkie 7 cudów świata. Po dwóch latach mam juz 4/7, byłem w Taj Mahal, Petrze, Koloseum i Chichen Itzie i na ten moment ostatni jednogłośnie był najgorszy. Wyglądało to tak tandetnie jak Krupówki w Zakopanem, pełno straganów itp. Mega czekam na Jezusa w Rio bo słyszałem że widok stamtąd jest klawy. Jak skończę cudy świata to
@Ciemny009: Ty same masówki odwiedzasz więc nie dziw się, że są stragany. xD Jakby w Petrze nie było, szczególnie idąc główną arterią w kierunku Monastyru, albo Agra i cały chlew wokół niej, nie wspomnę już o eleganckich murzyńskich pamiątkach z Rzymu. ( ͡°͜ʖ͡°)
( ͡°͜ʖ͡°)Chuop po 24 latach życia ma już pewne przemyślenia dotyczące życia i pracy. Skończyłem studia ekonomiczne, ostatnio jeszcze podyplomowe z analizy danych, pracowałem już w biurze, pracowałem też na emigracji na wielu budowach jako. #elektryk i po skosztowaniu pracy fizycznej, pracy biurowej z kontaktem z klientem i pracy biurowej bez jakiejkolwiek kontaktu z klientem stwierdzam że najlepsza opcja z tych wszystkich to jest
@przegryw_stardust: mój ojciec mnie zabrał pierwszy raz jak miałem 17 lat na wakacje bo sam pracuje, potem sam jeździłem, oczywiście do Austrii i epizod w Szwajcarii. Podstawy elektryki ogarniesz w jeden dzień jak siądziesz, przyjeżdżasz i robisz, nic trudnego, to nie fizyka kwantowa. Za to toxic miejsce pracy
@lubie-solnik: to jest mega kusząca opcja na teraz, jak jestem młody, ale co jak będę miał już powyżej 35 lat? Już nie pójdziesz do normalnej roboty bo się prześpi okresy czasu rypiąc na budowie gdzie normalnie ludzie pracują w jakiś branżach i idą do góry z zarobkami. Ale z drugiej strony żeby dojść do tych zarobków zarywają młodość i c---a z tego życia mają...
@In-Cel: proste że różowe wolą wyższych, ale jak nie wygrałeś na loterii genetycznej to musisz nadrobić jakoś ten deficyt, pomimo że to nie jest proste i sprawiedliwe jak wszystko w życiu. Niestety przez niski wzrost trzeba sobie skreślić dość dużą pulę dostępnych różowych ale nadal wiele pozostaje. Pytanie czy zamiast płakać nad wzrostem nie lepiej ogarnąć innych cech żeby go chociaż czymś trochę nadrobić?
@In-Cel: no o to mi chodzi, nie można wymagać zajebistego różowego nie dając nic w zamian, wiem że to wymaga czasu, dlatego lepsze jest robienie cokolwiek niż płakanie na tym tagu. A to że wzrost jest mega ważny to oczywiste, nawet ja jako facet mam większy respekt przed 195cm patyczakiem niż 168cm napakowanym karzełkiem. Taka natura. Więc jak masz jakieś 170cm, mordę i status to możesz sobie w piątkach przebierać
@Panzwyklykly: dlatego przeciętniak powinien szukać jak już to słabej a nie zajebistej, jak sam będzie zajebisty to może sobie wtedy poszukać przeciętnej. Proste, hipergamia. Dlatego jak wyżej napisałem, masz 170cm to w życiu nie będziesz miał 7/10, chyba że jako beta bankomat, nigdy z pożądania. Więc mierzcie siły na zamiary
@itsoverforme32445: 184cm 3..2..1 OSKAR DEWELOPERSKI, KLAUDIUSZ ZARAZ NAPISZO. No ja widuje wśród moich znajomych że nadrabianie triadą działa w przypadku i tych niższych. Ja łącząc moją triadę z dobrą mordą i przyzwoitym wzrostem, nie będę ukrywał mogę na prawdę dużo. Nie oznacza to że jak ktoś niższy to nie może, może ale ma trudniej i ma mniejszy wybór
@Panzwyklykly: gorszą sobie ogarniesz na pewno będąc przeciętnym, natomiast przeciętną nie będzie tak łatwo, wtedy jak napisałeś zależy to od niej. Wyrób sobie charakter i trochę cech z triady to i te przeciętne ogarniesz, ale jak właśnie bierzesz co popadnie, simpisz potem i boisz się utraty to widać i szybko taki różowy zwieje bo uzna cię za słabego
@komuch92: od gimbazy jestem z moim różowym, najlepiej tak ale jak już jesteś stary to wybierz się ewentualnie do jakiegoś liceum czy podstawówki i pozagaduj, że zrobisz jej zadanie z geografii czy pszyrki, kisiel w majtach gwarantowany
@mirko_anonim: znam to uczucie stary, przy boku masz idealnego, kochającego różowego a myślisz o tym jak to byś wyruchał jakiegoś wampira która nadaje się tylko i wyłącznie do zeszmacenia na raz. Mi pomaga ale no niestety tylko zdawkowo, rachunek zysków i strat, taki kochający rozowy zawsze wygra. Co nie zmienia faktu że jak sobie przypomnę o tych wampirach i rzeczach z nimi to ehhh, łezka w oku i krew odpływa
@kidi1: czyli radziłbyś spie4dalać? Myślałem o tym wielokrotnie ale szkoda mi tyłu fajnych lat i takiej fajnej dziewczyny. Ale zdaje sobie sprawę że ich starych tak łatwo nie będzie można wymazać z życia skoro ona tego nie potrafi na 100% zrobić
@heniek_8: ja z nią mam dobre, dogadujemy się bardzo dobrze, ja przy niej ich jeb8e ostro, bez zahamowań, ona mi przyznaje rację co do ich zachowań ale nie zrobi czegoś takiego jak np. rozmowa z nimi i postawienie sprawy jasno, albo się pogodzicie z moim niebieskim albo nie gadamy ze sobą. Ja nie będę się przecież w to wpie4dalał.
@kidi1: aż tak źle nie jest, ale było tak że robiła to co jej patologiczny ojciec kazał. Mieliśmy wyjście ze znajomymi zaplanowane a jej ojciec kazał jechać na urodziny do jakiejś ciotki bo inaczej ja z domu wypierodli XDD no gość jest nienormalny ogółem. I oczywiście posłusznie poszła. Ale już się nauczyła stawiać, nie na tyle ile bym chciał ale już takich akcji nie było i nie będzie jak powyższa
@Kitku_Karola: no tylko problem leży w tym że ona ma takie myślenie że rodzice nie ważne jacy by byli to dalej rodzice i trzeba ich szanować choćby ci pluli w twarz. Ja mam zgoła inne wzorce wyniesione z rodziny, jak ktoś próbuje ją skłócić to się z nim nie rozmawia i tak nie mam kontaktu od 5 lat z babcią. U niej to nie do pomyślenia