Którą byście wybrali?
a) Taką, która jest w połowie studiów i dopiero poznaje świat. W dupie była, nic nie widziała. W życiu hamowali ją rodzice, spędziła większość czasu w małej gminie, nie miała porządnego faceta. Wszystko dla niej jest nowe, każda restauracja, kuchnie świata, wycieczki małe i duże, to przeżycie. Większość randek to jej jakiś "pierwszy raz". Nie jest zbyt obyta, ale przez to chętnie podchodzi do każdego wypadu. Jest zwykła, naturalna
a) Taką, która jest w połowie studiów i dopiero poznaje świat. W dupie była, nic nie widziała. W życiu hamowali ją rodzice, spędziła większość czasu w małej gminie, nie miała porządnego faceta. Wszystko dla niej jest nowe, każda restauracja, kuchnie świata, wycieczki małe i duże, to przeżycie. Większość randek to jej jakiś "pierwszy raz". Nie jest zbyt obyta, ale przez to chętnie podchodzi do każdego wypadu. Jest zwykła, naturalna









Facet od samego początku związku ciągle usiłuje mi narzucać sposób ubioru. Chodzi o sukienki, spódniczki i inne takie fatałaszki. Ogólnie strojenie się czego ja osobiście nie lubię. Nie lubię jak faceci patrzą na mnie przedmiotowo. Wolę już nie zwracać na siebie uwagi i czuć się swobodnie. Nie rozumiem go. Widział jak normalnie się ubieram, że nie maluje się prawie wcale, nie robie paznokci. Ostatnio nawet doszło do tego, że