Dzisiaj poinformowałam przełożonego, że za kilka miesięcy wyjeżdżam w +/- roczną podróż dookoła świata. Z jednej strony mi ulżyło, bo mam to już za sobą a lekko stresowała mnie ta rozmowa, ale z drugiej strony jest mi całkiem smutno, bo naprawdę lubię swoją pracę. Rzucić taką, która by mi nie sprawiała przyjemności byłoby zdecydowanie prościej :(
Bardzo rzadko udzielam się tu tak pseudofilozoficznie, ale przy tej okazji naszła mnie myśl, że właśnie
@beaver miałem podobną sytuację dwa lata temu...przełożeni się nie zgodzili. Także jebłem tym wszystkim wpizdu i teraz żyje w Dominikanie :) kibicuje i pozdrawiam
Z jednej strony mi ulżyło, bo mam to już za sobą a lekko stresowała mnie ta rozmowa, ale z drugiej strony jest mi całkiem smutno, bo naprawdę lubię swoją pracę. Rzucić taką, która by mi nie sprawiała przyjemności byłoby zdecydowanie prościej :(
Bardzo rzadko udzielam się tu tak pseudofilozoficznie, ale przy tej okazji naszła mnie myśl, że właśnie