Mam takie przemyślenia.Gadalem ostatnio z kumplem z okręgówki który mówi że te mecze o wejście klasę wyżej to nie zawsze są takie czyste jakby się mogło wydawać.Mowi tak: grasz sobie w jakimś klubie ...zarabiasz powiedzmy średnia kasę a tu nagle mecz o wejście do wyższej ligi ,i nagle zdajesz sobie sprawę że po awansie wszystko się kończy bo co z tego jak awansujecie a i tak za chwilę prezes cie wymieni na
Capitanero









