tempomat to nie jest cegła na gazie, która nie pozwala zmieniać prędkości a jedynie coś co pozwala łatwiej utrzymać stabilną prędkość i nie męczy nogi.
Zdziwi cię to może, ale jeżdżę raczej dynamicznie. Może nawet za bardzo, bo wiem gdzie odcina mi wszystkie biegi poza jedynką xD Na światłach zwykle jestem pierwszy, bo lubię zostawiać wszystkich z tyłu przy wyprzedzaniu i mam mocny silnik. Tylko, że rozpędzam się żwawo do prędkości
@badasq: ale Ty mi nie musisz tłumaczyć jak działa tempomat, naprawdę ;) Po prostu niektórzy tempomat mają "w nodze" i im jest tak najwygodniej. Ale na autostradzie i tak się przydaje. Jak już tak Cię te tematy interesują to zainteresuj się aktywnym tempomatem. To jest dopiero wygoda (no i w jego przypadku się zgodzę że to jest rewelacja).
@Biune: Z podobnych rzeczy to ze dwa lata temu zainstalowałem GTA 2 z sentymentu i w ustawieniach zaznaczyłem "nie ograniczaj ilości klatek na sekundę". Gra wyglądała zabawnie, bo wszystko działo się w mega przyspieszonym tempie ;D
Dwa tygodnie do września, 3:50 nad ranem, niedziela, a ja się najbardziej stresuje tym, że już tyle razy do jednego bossa raidem podchodzimy #worldofwarcraft #wow WOTLK FTW
W pociągu na Woodstock klasycznie bydło. Oczywiście nie może być stacji bez rzucanych przez okno butelek czy obszczywania peronu. Też jestem za piwkiem w pociągu (w końcu klimat), ale tacy ludzie zwyczajnie pogarszają i tak już kulejącą opinię
@ZielonaPietruszka: Zapewne masz rację, ja na Woodstocku byłem raz i bawiłem się dobrze, tak samo na Openerze (2010) i jestem ciekawy czemu te festiwale zbierają tak negatywną opinię.
@KapitanKompot: Myślę że zupełnie inaczej patrzysz na festiwal gdy masz 20 lat i jedzie z tobą 10 znajomych, jeszcze czujesz że możesz zrobić wszystko ze swoim życiem, a gdy masz 27 lat, z twojej paczki znajomych zostały 2 osoby (które w dodatku stały się jakieś dziwne) i zamiast z nimi to wolałbyś z dziewczyna/żoną pojechać na tydzień na mazury. :)
Czy wy też co jakiś czas macie na koncie Google próby podejrzanego logowania? Raz już ktoś (podejrzewam, że robot) próbował się dostać na moją skrzynkę z Shanghaiu, a raz z Tlalpanu w Meksyku. O co chodzi?
Siedzę ja sobie spokojnie, nagle dzwonek do drzwi. Otwieram, a tam koleś cały w jednoczęściowym czerwonym kombinezonie Coca-coli wciska mi do ręki litrową colę mówiąc "Dzień dobry, oto cola, bo każdy z nią posiłek smakuje lepiej, do widzenia". I poszedł.
Czy mogę prosić o kontakt z kimś, kto zna się na serwerach (nie jakoś specjalnie) i odpowie lamusowi na kilka podstawowych pytań?