W temacie aborcji (czyli w temacie trzeciorzędnym, generalnie mało istotnym) być może i jest pole do dyskusji, ale na pewno nie z wariatkami chcącymi aborcji na życzenie w każdej żabce na koszt tak zwanego państwa - je należy wyśmiewać, wytykać palcem itd. Natomiast nie popieram też żadnych argumentów kościółkowych, bo jestem wrogiem kościoła i jego nauki są dla mnie w całości bredzeniem - co nie znaczy wlasnie, że jestem za nieograniczoną skrobanką,

kochamcovid














