Nie wiem na ile to gra aktorska, a na ile prawdziwa twarz garażowego yeti, ale od jakiegoś czasu wygląda na nieźle sfrustrowanego działaniami felgoobijacza. Wiadomo, że są ziomkami od lat i mogą sobie dogadywać bez obrażania się na siebie, ale to wygląda jakby naprawdę żałował, że wkręcił Michała w YouTube xD Te kanały to zupełne kontrasty. Tyle ile Michał zrobi przez jeden odcinek to korsir nie zrobi w 5 odcinków. Ludzie w
@BasTajpan: skoro znają się tyle lat to yeti wiedział jak pracuje Michał. Mógł się nie spodziewać że będą ich porównywać tzn że będzie tak jak z odynem znają się ale kanały inne i tyle, a tu wychodzi jak yeti delikatnie mówiąc leci w kulki z widzami i w sumie ze wszystkim. Nagrywa żeby coś nagrać aby tylko hajs się zgadzał. I w tym porównaniu wypada bardzo słabo. Michał mówi co
@BasTajpan: Korsir od początku istnienia żył pod parasolem ochronnym Odyna, był lubiany bo to miły Kubuś, od dłuższego czasu jest jednak na niego nagonka bo ludzie się poznali że to cwaniaczek i wszystko robi pod publikę. Wtedy wszedł Michał, CAŁY NA BIAŁO i wyszło jeszcze że Korsir to po prostu leń XD Większość ludzi i tak to będzie oglądać, nawet z przyzwyczajenia ale nie wiem czy kiedyś uda mu sie
@kidi1 była taka grupa dziewczyny bez tabu gdzie laski pisały jak zdradzają swoich chłopaków to wszystko podpisując się swoim imieniem i nazwiskiem. jakiś mirek zaczął screenować i wypisywać do tych chłopaków, dzieląc się swoimi ucznkami na Mirko. laski z tej grupy ogarnęły, że Mirki o nich piszą i chciały poznać tożsamość naszego dobrego samarytanina. jedna zauważyła jak ktoś zwraca się do niego per Miras i podzieliła się swoim odkryciem z resztą
@Kimbo_slice z tego co mi lekarz powiedział to się zdarza bardzo rzadko, ale to możliwe nawet przy dobrej technice. Po prostu czynnik losowy i tyle. Ostatnio też się nie oszczędzałem, mocno mi podskoczył rekord na płaskiej i przysiadzie. Dobrze, że skończyło się na tym, a nie np. na zerwaniu więzadeł czy mięśniu klatki. W połowie ruchu poczułem pyknięcie i ostry ból w żebrach
@BasTajpan: To się zgadza. Każdy organizm jest inny. Jeden będzie ćwiczył bez pojęcia i zero kontuzji, a drugi dopinał wszystko na tip top i co chwilę będzie się go coś łapać.
Minęło 5 minut od ostatniego skoku Stocha i jestem przekonany, że Szaranowicz byłby dopiero w połowie monologu żegnającego Kamila. Kamil dzięki za wszystko #skoki